Ruda Śl.: płacą za wieści o złodziejach i wandalach

fot: Andrzej Bęben/ARC

Złotemu w nadchodzącym tygodniu mogą zaszkodzić gorsze dane z gospodarek europejskich

fot: Andrzej Bęben/ARC

Tysiąc złotych otrzymają osoby, które pomogą w schwytaniu złodziei pokryw studziennych lub kratek ulicznych w Rudzie Śląskiej. Rudzcy radni rozszerzyli katalog nagród za przekazanie straży miejskiej lub policji wiarygodnych informacji o osobach działających przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi publicznemu. Premiowana będzie również pomoc w schwytaniu grafficiarzy oraz wandali niszczących place zabaw czy siłownie napowietrzne.

Przypomnijmy, że nagroda tysiąca złotych za pomoc w ujęciu sprawcy wandalizmu dokonanego na terenie miasta przyznawana jest od roku 2008. Dzisiejsza uchwała poszerzyła katalog nagradzanych informacji o dane dotyczące kradzieży elementów infrastruktury na terenie miasta.

- Na wprowadzenie zmian w uchwale wpływ miało kilka spraw. Z jednej strony wzrasta liczba kradzieży różnych elementów infrastruktury, z drugiej zaś powstaje coraz więcej obiektów o charakterze rekreacyjno - sportowym, które mogą stać się dodatkowym łupem złodziei - tłumaczy prezydent miasta Grażyna Dziedzic.

Od początku 2009 roku miasto przyznało siedem nagród finansowych. Najwięcej - cztery - w roku 2011.

- Pieniądze przyznawane są każdemu, kto wskaże sprawcę lub przekaże informację powodującą jego ukaranie. Istotny jest skutek, czyli zidentyfikowanie i pociągnięcie do odpowiedzialności sprawcy czynu zabronionego - podkreśla Marek Partuś, zastępca komendanta Straży Miejskiej. Wniosek dotyczący nagrody składają do Urzędu Miasta organy prowadzące określoną sprawę - Straż Miejska lub - jeśli kwota zniszczeń jest większa niż 250 złotych - Policja.

Do aktów wandalizmu dochodzi w wszystkich częściach miasta. Szczególnie zagrożone są elewacje budynków, wiat przystanków autobusowych i tramwajowych, przyuliczne kosze na śmieci, klosze lamp oświetlenia ulicznego i klatki schodowe budynków wielorodzinnych. Przedmiotem kradzieży najczęściej są zaś metalowe elementy infrastruktury, tj. studzienki kanalizacyjne oraz metalowe wkłady przyulicznych koszy na śmieci. W roku 2014 do zniszczenia wiat przystanków najczęściej dochodziło w Nowym Bytomiu (10) i Rudzie (8). Najwięcej zaś studni kanalizacyjnych ukradziono w Rudzie (12) i Bielszowicach (11).

Celem aktów wandalizmu stają się także nowopowstałe obiekty rekreacyjno - sportowe. Dewastacji uległy m.in. latarnie w Parku Dworskim na nowo wybudowanym wybiegu dla psów. Na Burloch Arenie wypalona została murawa, a przy SP nr 13 pomalowano urządzenia służące do zabawy. Do podobnego zdarzenia doszło przy ulicy Bielszowickiej na placu zabaw przy ZSS nr 4.

- Jeżeli chcemy żyć w przyjaznym środowisku, musimy dbać o urządzenia, z których wspólnie korzystamy. Mam nadzieję, że ten finansowy bonus w postaci 1000 zł będzie dodatkowym bodźcem do zaangażowania się w sprawy miasta - mówi Grażyna Dziedzic.

Dodatkowym zabezpieczeniem powstających na terenie miasta obiektów rekreacyjno - sportowych jest instalowany w ramach inwestycji monitoring. W ramach monitoringu miejskiego przy powstających obiektach zainstalowano dotychczas 20 kamer. Przyszkolne place zabaw czy siłownie napowierzchnie objęte są zaś monitoringiem lokalnym (szkolnym).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.