Ruda Śl.: 10 tys. litrów krwi w 40 lat od górników

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kwiaty od serca dla tych co nie szczędzą własnej krwi!

fot: Andrzej Bęben/ARC

Czterdziestolecie działalności świętowali w sobotę (7 września) górnicy honorowi krwiodawcy z kopalni Bielszowice.

Klub Stowarzyszenia Honorowych Dawców Krwi jubileusz obchodził w bielszowickim domu kultury. Byli krwiodawcy, byli ważni goście - prezydent miasta, przedstawiciele Kompanii Węglowe, parlamentarzyści, liderzy związkowi, samorządowcy.

Dziś SHDK przy KWK Bielszowice liczy 250 aktywnych członków i tyluż samo wspierających. Co roku Klub organizuje sześć akcji krwiodawstwa. Na swym koncie jego członkowie mają 10 tys. litrów oddanej krwi. W 225 przypadkach byli też dawcami szpiku kostnego, niezbędnego przy leczeniu białaczki.

Ważny jest każdy oddany litr krwi. Ale, jak to w każdym klubie, i w tym są rekordziści. Dotychczas najwięcej oddał Marian Szmandra (50,41 l). Na drugim miejscu jest Ryszard Binięda (46,69), a na trzecim Andrzej Krempuła (43,5).

Klubem kieruje Paweł Dworakowski i to on przyjmował, na scenie domu kultury, okolicznościowe gratulacje, od VIP-ów zaproszonych na tę miłą uroczystość.

Redakcje portalu górniczego nettg.pl i Trybuny Górniczej przyłączają się do życzeń.

Dodajmy, że w niedzielę (8 września) bielszowiccy krwiodawcy znów oddają krew.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z 2005 r. "krew pełna może być pobierana nie częściej niż 6 razy w roku od mężczyzn i nie częściej niż 4 razy w roku od kobiet, z tym że przerwa pomiędzy pobraniami nie może być krótsza niż 8 tygodni...".

Honorowym krwiodawcą może być osoba pełnoletnia, która przejdzie stosowne badania. Nie można przetaczać krwi, m.in., od chorego na gruźlicę lub kogoś, kto przeszedł żółtaczkę zakaźną. Honorowym dawcą krwi zostaje każdy, kto raz oddał krew. Zasłużonym dawcą krwi zostaje się po oddaniu 15 l (w przypadku kobiety) lub 18 l krwi (w przypadku mężczyzny.

O tym, jak bardzo potrzeba na jest krew, niech świadczy to, że podczas skomplikowanej operacji zużywa się jej ok. 15 l.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.