Ruch na A4 Kraków - Katowice w 2023 r. był większy o 3 proc.

fot: Krystian Krawczyk

Z wyliczeń GUS wynika, że w mniejszym stopniu niż w czerwcu br. obniżyły się przewozy transportem samochodowym

fot: Krystian Krawczyk

Średnio 48,1 tys. pojazdów na dobę korzystało w minionym roku z płatnego odcinka autostrady A4 Katowice - Kraków. To o 3 proc. więcej, niż w 2022 r. Zysk z poboru opłat za przejazd autostradą w 2023 r. wzrósł rok do roku o 128 proc., do 111,7 mln zł - podała spółka zarządzająca drogą.

Koncesję na eksploatację odcinka autostrady Katowice-Kraków ma spółka Stalexport Autostrada Małopolska (SAM), należąca do Grupy Stalexport Autostrady. W czwartek podsumowała ona miniony rok.

Z danych firmy wynika, że średnie obciążenie jedynego koncesyjnego odcinka autostrady A4 wzrosło z 46,8 tys. pojazdów średnio na dobę w 2022 r. do 48,1 tys. pojazdów na dobę w 2023 r. W tym średnie natężenie ruchu pojazdów osobowych wzrosło do 40,1 tys. (wzrost rdr o 3,7 proc.), a pojazdów ciężarowych spadło do 8,1 tys. (spadek o 0,6 proc.).

Jednocześnie przychody z poboru opłat w ub. roku wyniosły ok. 503,5 mln zł, a zatem wzrosły w stosunku do 2022 r., gdy osiągnęły 413,9 mln zł, o 23 proc. Firma wyjaśnia dysproporcję między dynamiką wzrostu natężenia ruchu i wzrostu przychodów z tytułu poboru opłat zmianami wysokości stawek opłat za przejazd wprowadzonymi 4 lipca 2022 r. i 3 kwietnia 2023 r.

Jak wyjaśnił, cytowany w informacji spółki SAM, jej prezes Andrzej Kaczmarek, aktualizacja stawek opłat za przejazd związana jest głównie ze zobowiązaniem koncesjonariusza do przekazania Skarbowi Państwa pasa drogowego autostrady po zakończeniu koncesji w 2027 r. w bardzo dobrym stanie technicznym.

Wymaga to koncentracji nakładów na prace inwestycyjne i utrzymaniowe obejmujące m.in. wymianę nawierzchni obu jezdni autostrady na całym odcinku koncesyjnym, remonty 22 obiektów mostowych oraz modernizację systemu odwodnienia autostrady - wskazał Kaczmarek.

SAM podała, że w 2023 r. wartość nakładów inwestycyjnych całej grupy Stalexport Autostrady wyniosła ok. 80,5 mln zł (przy 70 mln zł w 2022 r.), natomiast koszty utrzymania, w tym wymiany nawierzchni A4 w minionym roku wyniosły ogółem 113,7 mln zł (38,4 mln zł w 2022 r.).

Na wyniki grupy znaczący wpływ miał wzrost kosztów ogólnego zarządu, o 89 proc. rdr., do poziomu 225,6 mln zł. SAM zastrzegła jednak, że w tej kategorii dominują płatności na rzecz Skarbu Państwa, który uczestniczy w zyskach związanych z poborem opłat na A4 Katowice-Kraków. Płatności na rzecz Skarbu Państwa wyniosły w 2023 r. ponad 126,7 mln zł, wobec 47,4 mln zł w 2022 r.

Prace związane z wymianą nawierzchni i remontem obiektów mostowych koncesyjnego odcinka A4 trwają od ub. roku i prowadzone będą do końca 2026 r., z wyłączeniem okresów zimowych. Wykonawcą robót jest spółka Pavimental Polska z Trzebini, należąca do grupy, w której działa też spółka SAM. Wartość kontraktu to ok. 423 mln zł netto.

Kumulacją wydatków inwestycyjnych, wynikających ze zbliżającego się końca umowy koncesyjnej, spółka SAM wyjaśniała w tym roku zapowiedzianą od 1 kwietnia br. kolejną podwyżkę opłat za przejazd płatną autostradą A4 Katowice - Kraków. Opłaty na każdej bramce mają wynieść po 16 zł dla aut osobowych (dotąd 15 zł) i po 49 zł dla pojazdów pozostałych kategorii (dotąd 46 zł).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

90 proc. kontroli wykazuje błędy. ZUS podsumował wyniki

Od stycznia do sierpnia 2026 roku kontrolerzy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych stwierdzili nieprawidłowości w ponad 90 proc. przeprowadzonych kontroli.

Kolej ma szansę wrócić do Piekar Śląskich. Na pociąg z Bierunia do Oświęcimia na razie nie ma pieniędzy

Odbudowa linii kolejowej nr 145 otworzy drogę do powrotu przewozów pasażerskich w Piekarach Śląskich, z kolei na połączenie z Bierunia do Oświęcimia nie ma obecnie zabezpieczonego finansowania - wynika z odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury na interpelacje posła Łukasza Ściebiorowskiego.

Drony nad kopalniami. Co się dzieje?

Bezzałogowce dobrze służą górnictwu. Na podstawie danych, które rejestrują, powstają projekty lokalizacji przyszłych inwestycji, analizy oddziaływania wydobycia na otoczenie, wizualne oceny zmian przestrzennych, jak również oceny szkód spowodowanych ruchem zakładu górniczego.

Niezależność, a nie drogi import. Węgiel i gaz to jedyny rozsądny wybór dla Polski

Prof. inż. Stanisław Tokarski: Uważam, że do 2035 r. nic takiego nie stanie się w krajowym systemie energetycznym, żebyśmy mogli zrezygnować ze źródeł kopalnych, jako paliw bilansujących system.