Rozwój energetyki wiatrowej za wolny, by osiągnąć cel na 2030 r.

fot: Ryszard Parka/ARC

Farmy wiatrowe na południowej Jutlandii

fot: Ryszard Parka/ARC

Tempo rozwoju energetyki wiatrowej w Europie jest za małe dla osiągnięcia 55 proc. celu redukcji emisji CO2 w 2030 r. - ocenia WindEurope, największa branżowa ogranizacja energetyki wiatrowej. Główna przyczyna to opóźnienia w procedurach administracyjnych.

Z opublikowanego w czwartek raportu WindEurope wynika, że w 2020 r. w Europie przybyło 14,7 GW mocy zainstalowanej w energetyce wiatrowej, z czego 80 proc. na lądzie. W sumie w Europie jest już 220 GW mocy wiatrowych.

Jak podkreśla organizacja, w planach jest już budowa w najbliższych 5 latach kolejnych 105 GW. Jednak, w ocenie WindEurope, jest to zdecydowanie za mało, by osiągnąć 55 proc. cel redukcyjny dla całej UE na 2030 r. W latach 2021-2030 w 27 państwach UE będzie powstawać średnio 15 GW rocznie, tymczasem aby zrealizować obecny, 40 proc. cel potrzeba 18 GW rocznie, a 55 proc. redukcja emisji wymaga budowy 27 GW rocznie - ocenia WindEurope.

Jako najważniejszą przyczynę takiego stanu rzeczy organizacja wskazuje opóźnienia w procedurach administracyjnych, związanych z budową turbin wiatrowych. Procedury są długotrwałe, a możliwości ich uchylania bądź blokowania powodują wzrost ryzyk i kosztów inwestorów - wylicza WindEurope.

- To jest największy problem - mówi prezes WindEurope Giles Dickson.

Proces wydawania zezwoleń jest zbyt skomplikowany, a przy wysokim stopniu komplikacji liczba zatrudnionych przy nim urzędników jest za mała - ocenia.

- Rządy muszą zmierzyć się z tym problemem, inaczej Zielony Ład będzie zagrożony - dodaje Dickson.

Zgodnie z raportem, w 2020 r. w Europie najwięcej nowych mocy przybyło w Niderlandach - około 2 GW, głównie na morzu. Na dalszych miejscach znalazły się Niemcy, Norwegia, Hiszpania i Francja.

Z wiatru pochodziło 16 proc., zużytej w 2020 r. w Europie energii elektrycznej. Wskaźnik ten rekordowy był w Danii - 48 proc., w Niemczech i w Wielkiej Brytanii wyniósł po 27 proc., a w Hiszpanii - 22 proc.

Osobnym, wskazywanym w raporcie problemem jest wymiana starych turbin. W 2020 r. zdemontowano turbiny o mocy 388. Spora część została zastąpiona, ale nie wszystkie. Na przykład w Austrii przeszkody prawne spowodowały, że kraj ten wszedł w 2021 r. z mniejszą mocą wiatraków niż na początku 2020 r.

W ciągu następnych 5 lat turbiny o łącznej mocy 38 GW osiągną wiek 20 lat i będą wymagać decyzji: wymiana, przedłużenie okresu użytkowania, czy rozbiórka.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.