Rozwiązanie skazane na sukces?

fot: Jarosław Galusek/ARC

Nazwę Nowa Kompania Węglowa można wprowadzić w każdej chwili - uważa Andrzej Czerwiński

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wszystko jest w zasięgu decyzji mądrych ludzi. Dla jednych skomplikowana rzecz jest niemożliwa do wykonania, dla innych, mających wiedzę i determinację, to jest kwestia czasu - podkreśla w rozmowie z TG ANDRZEJ CZERWIŃSKI, minister Skarbu Państwa.


W związku z planowanym utworzeniem Nowej Kompanii Węglowej na bazie spółki Węglokoks ROW Węglokoks przekazał Kompanii Węglowej 500 mln zł zaliczki na poczet zakupu kopalń. W obliczu zmiany planów w jaki sposób ta zaliczka zostanie rozliczona?
Sprawa rozliczenia przekazanych zaliczek dotyczy bezpośrednio zarządów TF Silesia, Kompanii Węglowej i inwestorów. Problem istotnie jest i takie pytanie będzie zadawane zarządom negocjujących podmiotów.

Czy rozpoczęła się wycena aktywów KW przed wniesieniem ich do TF Silesia?
Te procesy już się toczą. Szczególnie prezes Krzysztof Sędzikowski robi wszystko, żeby się to stało jak najszybciej, bo to on najbardziej odczuwa trudy tej sytuacji. Miesiąc w miesiąc ma olbrzymie problemy, a jest menedżerem dobrym, umie negocjować i wie, że to rozwiązanie jest konieczne.

Uzyskanie finansowania pomostowego dla Kompanii Węglowej to dość skomplikowany proces...
Wszystko jest w zasięgu decyzji mądrych ludzi. Dla jednych skomplikowana rzecz jest niemożliwa do wykonania, dla innych, mających wiedzę i determinację, to jest kwestia czasu. Chodzi o to, że jest to trudne zadanie, ale jak widać, sytuacja z kopalnią Brzeszcze też była trudna, ale dała się rozwiązać. Kropkę nad "i" postawimy w momencie powstania Nowej Kompanii Węglowej. Proces jest już praktycznie na nieprzestawialnych torach, bo przecież nikt - nawet z żelaznej opozycji - nie skrytykował naszego programu. Krytykowano nas politycznie, ale nikt nie podał innego, lepszego rozwiązania. Nawet biznes, który nie bardzo wiedział, na czym to rozwiązanie polega, miał hamulce, by przeznaczać pieniądze na restrukturyzację kopalń. My pogodziliśmy oczekiwania biznesu i związków zawodowych.

Dlaczego realizujecie porozumienie w ostatniej chwili?
Chcę podkreślić, że 99 proc. porozumienia już wykonano. Pozostał niewielki punkt dotyczący Kompanii Węglowej. Nazwę Nowa Kompania Węglowa można wprowadzić w każdej chwili. Można było nazwać w ten sposób spółkę TF Silesia. Jednak my musimy chodzić twardo po ziemi. Nie chodzi o to, żeby wprowadzić szybkie rozwiązania, ale żeby były one stabilne za rok i za dwa lata. Mieliśmy wyraźny sygnał, że Komisja Europejska zakwestionuje działanie, które było zaplanowane, więc zmieniliśmy tylko formę. Obecny scenariusz prowadzi do tego samego celu, ale rozwiązanie będzie stabilne i wystarczy na wiele lat.

Problemem jest przekazanie Kompanii Węglowej zastrzyku gotówki, a nie nazywanie pewnych bytów tak czy inaczej.
W biznesie gotówka jest najgorętsza, ale jeśli są spółki, które mają kapitał i widzą, że na tym można zrobić interes ...

A można?
Jak widać tak, bo nawet inwestorzy prywatni szukają złóż i inwestują w węgiel. Bezpieczeństwo energetyczne w naszym kraju mamy wycenione. Nie możemy zrezygnować z węgla. Musimy mieć własne źródło energetyczne na wiele lat. To jest tylko kwestia rzetelnego poszukania biznesowego rozwiązania. Jeśli ono jest, kapitał się na pewno znajdzie.

Poprzedni zarząd Kompanii próbował nawet emisji obligacji na rynkach międzynarodowych. Jeśli nawet to nie wyszło, dlaczego biznes nagle ma dostrzec interes w zaangażowaniu w polskie kopalnie?
To jest inny biznes niż do tej pory. Mówimy dzisiaj o połączeniu górnictwa z energetyką, a za restrukturyzację górnictwa będzie odpowiadać wspólnie zarząd górniczy i energetyczny. Jeżeli się porozumieją, że inwestycje w tę zaplanowaną przyszłość są rentowne, to tak zrobią. Do tej pory szukało się inwestora, który przyniesie kapitał, dofinansuje kopalnie i dalej będzie po staremu, w oczekiwaniu, że cena węgla wzrośnie i uda się wszystko dopiąć. My stawiamy na rozwiązanie biznesowe w oparciu o dzisiejszy poziom cen węgla. Są deklaracje energetyki, że chce w sektor węglowy inwestować. Skoro tak jest, my stabilizujemy finansowe rozwiązania poprzez TF Silesia. To rozwiązanie jest po prostu skazane na sukces.

Konkurs na prezesa TF Silesia został już ogłoszony?
Prawdopodobnie tak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PSE zmodernizują pięć stacji przesyłowych przy wsparciu Unii Europejskiej

Polskie Sieci Elektroenergetyczne otrzymają 315,6 mln zł unijnego dofinansowania na modernizację pięciu stacji najwyższych napięć. Łączna wartość inwestycji, obejmującej m.in. stację Halemba w województwie śląskim, wyniesie około 813 mln zł.

Gorączka surowców napędzana wojną zostawia toksyczne dziedzictwo

Wojenny boom na złoto w Sudanie zamienia się w kryzys środowiskowy i humanitarny. Jak podaje portal mining.com powołując się na raport Sudan Tribune, setki tysięcy cywilów przesiedlonych przez trzyletnią wojnę domową napędzają rozwój rzemieślniczego wydobycia złota, które zagraża wodzie pitnej, gruntom rolnym i zdrowiu publicznemu w stanach nad Nilem i na północy kraju.

Znamy finalistów konkursu BHP „Pracuję bezpiecznie 2026”. Dziesięciu pracowników PGG powalczy o zwycięstwo

Dziesięciu pracowników Polskiej Grupy Górniczej zakwalifikowało się do finału konkursu wiedzy o bezpieczeństwie i higienie pracy „Pracuję bezpiecznie 2026”. Decydujące zmagania odbędą się 29 października w Szybie Bończyk w Mysłowicach.

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.