Rozwiązania: więźniowie w CTL naprawiają wagony

fot: Andrzej Bęben/ARC

W końcu 2016 r. kary pozbawienia wolności odbywało, wg danych Służby Więziennej, 71633 skazanych

fot: Andrzej Bęben/ARC

CTL Chemkol rozpoczęła współpracę z Aresztem Śledczym w Kędzierzynie-Koźlu, w ramach której zatrudnia osoby pozbawione wolności. - Każdy człowiek chce się czuć potrzebny i wartościowy. Zdecydowaliśmy się zatrudnić więźniów w naszej firmie, aby dać im szansę na powrót do społeczeństwa i normalnego życia w przyszłości - podkreśla Andrzej Rusek, prezes zarządu CTL Chemkol. Projekt jest wspierany przez Fundusz Aktywizacji Zawodowej Skazanych.

CTL Chemkol  jest spółką z Grupy CTL Logistics - holdingu transportowego aqangażowanego m.in. także w branży górniczej. Poza zajmuje się myciem cystern oraz naprawą taboru i infrastruktury kolejowej

Obecnie w Chemkolu pracuje już siedmiu skazanych. Są to osoby odbywające wyroki za drobne przestępstwa. Współpracę z aresztem spółka rozpoczęła w styczniu tego roku. Na początek więźniowie przechodzą około tygodniowe przeszkolenie, a następnie podejmują normalną pracę w warsztacie, gdzie prowadzone są naprawy rewizyjne i główne wagonów towarowych.

- Skazani są bardzo zaangażowani w swoje obowiązki służbowe i mają ogromną motywację do pracy, co nas pozytywnie zaskoczyło - zaznacza Andrzej Rusek, prezes zarządu CTL Chemkol.

Dla osadzonych w areszcie praca w warsztacie ma ogromną wartość. Mogą opuścić choć na kilka godzin mury więzienia, zarabiają własne pieniądze, wychodzą do społeczeństwa, a po czwarte wreszcie - zdobywają nowe kwalifikacje zawodowe.

Możliwość odpłatnej pracy poza murami aresztu jest dla więźniów nobilitacją. W Chemkolu traktowani są „jak normalni pracownicy”. Spółka zamierza docelowo zatrudnić 16 skazanych.

Projekt zatrudnienia więźniów jest wspierany przez Służbę Więzienną w ramach Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy.

- Osobom odbywającym karę pozbawienia wolności, praca w naszej spółce daje realną nadzieję na powrót do normalnego życia po wyjściu z aresztu, ponieważ mają szanse na zatrudnienie u nas na stałe - podkreśla Paweł Stępkowski. - Bardzo ważny jest dla nas etyczny wymiar tej współpracy, gdyż resocjalizacja przez pracę przynosi korzyści nie tylko samym więźniom, ale przede wszystkim całemu społeczeństwu. Problemem osób z wyrokami jest niemożność znalezienia pracy i brak perspektyw na uczciwe zarobienie na życie. W efekcie bardzo często osoba raz skazana znowu popełnia przestępstwo, a społeczeństwo ponosi koszty utrzymania jej w więzieniu. Dlatego będziemy rozwijać współpracę z Aresztem Śledczym Kędzierzyn-Koźle.

Ze statystyk wynika, że jedynie trzech na dziesięciu skazanych pracuje. Dodajmy, że w 2016 r. utrzymanie jednego więźnia kosztowało podatnika 3150 zł miesięcznie. Pracujący więźniowie otrzymują zazwyczaj najniższe krajowe wynagrodzenie.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami z tytułu kosztów zatrudnienia, przedsiębiorca zatrudniający osoby pozbawione wolności otrzymuje ryczałt w wysokości 20 proc. wartości wynagrodzeń przysługującym zatrudnionym osobom, a po spełnieniu określonych warunków może ubiegać się o dotację lub pożyczkę.

W końcu 2016 r. kary pozbawienia wolności odbywało, wg danych Służby Więziennej, 71633 skazanych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Basen nieczynny, zawiniły szkody górnicze

Jeden z basenów na terenie kąpieliska odkrytego w Bytomiu uległ poważnej awarii. W ubiegłym tygodniu, najprawdopodobniej na skutek szkód górniczych, pękła żelbetowa konstrukcja basenu.

Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci w województwie śląskim

To będzie pierwsze takie miejsce w województwie śląskim. Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci. Zanim jednak placówka zacznie pomagać najmłodszym pacjentom, potrzeba szesnastu milionów złotych na dokończenie budowy i wyposażenie obiektu. Fundacja apeluje o pomoc i uruchamia zbiórkę.

Jak hale pneumatyczne radzą sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi?

Hale pneumatyczne są coraz częściej wybierane jako zadaszenie kortów tenisowych, boisk piłkarskich i innych obiektów sportowych. Pozwalają ograniczyć wpływ deszczu, śniegu, wiatru oraz niskich temperatur na codzienne użytkowanie obiektu. Dzięki temu sezon sportowy może trwać znacznie dłużej, a w wielu przypadkach obiekt może być wykorzystywany także w okresie jesienno-zimowym.