Rozwiązania: nowe podejście do systemu dotacji do OZE

fot: Krystian Krawczyk

Aby energetyka wiatrowa była opłacalna, jednostka uprawniająca do emisji tony CO2 musiałaby kosztować ponad 40 euro...

fot: Krystian Krawczyk

Odejście od dotowania bieżącej produkcji z odnawialnych źródeł energii (OZE) - to główne założenie nowego systemu dotacji dla "zielonej" energii, przedstawionego we wtorek (17 września) przez Ministerstwo Gospodarki. MG podkreśla, że chodzi m.in. o ograniczenie kosztów.

Realizując unijną politykę klimatyczną Polska musi zwiększać udział OZE w produkcji energii. Ponieważ źródła produkują energię drożej niż elektrownie konwencjonalne czy jądrowe, muszą być dotowane. Poszczególne państwa UE stosują różne systemy dotacji, niekiedy bardzo drogie, jak np. Niemcy, gdzie kwota wsparcia może w tym roku sięgnąć 20 mld euro. Polski rząd od pewnego czasu sygnalizował, że unijne cele zamierza osiągnąć jak najniższym kosztem.

Funkcjonujący dziś w Polsce system wsparcia opiera się na dotowaniu produkcji - za wyprodukowaną energię OZE otrzymują tzw. zielone certyfikaty, które można sprzedać na giełdzie. Uzyskana kwota jest właśnie wsparciem. Taką filozofię, choć z pewnymi modyfikacjami, zawierał również do niedawna projekt ustawy o OZE, nad którym pracowano od prawie dwóch lat.

Przedstawione propozycje odchodzą od dotowania bieżącej produkcji certyfikatami - których cena giełdowa jest zmienna - na rzecz dostarczenia inwestorowi gwarancji, że przez 15 lat sprzeda wyprodukowaną energię po stałej, ustalonej cenie. Jak zapowiedział wiceminister gospodarki Jerzy Pietrewicz, MG rozpoczyna etap opiniowania nowych propozycji, a konkretne rozwiązania legislacyjne zostaną zaprezentowane po jego zakończeniu.

Zgodnie z propozycją, czas wsparcia będzie ograniczony do 15 lat działania źródła, a OZE istniejące w momencie wejścia nowego prawa w życie będą mogły działać w starym systemie - lecz nie dłużej niż do 2012 r. - albo przejść do nowego systemu.

Podstawowym mechanizmem będzie ograniczona od góry aukcja na wyprodukowanie określonej ilości energii elektrycznej lub biogazu w określonym czasie, a głównym kryterium - cena produkcji. Zwycięzca będzie zobowiązany do sprzedaży energii przez 15 lat po ustalonej cenie. Właśnie to ma inwestorowi dawać gwarancję sfinansowania inwestycji.

Dla nowych źródeł aukcje będą prowadzone osobno dla instalacji dużych - o mocy powyżej 1 MW i małych - o mocy od 40 kW do 1 MW. Aukcję wygra ten wytwórca, który zaproponuje najniższą cenę, automatycznie odrzucane będą oferty powyżej pewnej ceny referencyjnej - czyli wg. MG - maksymalnego akceptowalnego poziomu kosztów wytwarzania. Ceny te raz w roku będzie wyliczał Minister Gospodarki; dla nowych instalacji ceny referencyjne będą wyliczane oddzielnie dla każdej technologii.

Aukcje dla "starych" instalacji mają być prowadzone oddzielnie. Natomiast z całego systemu aukcji, a więc i wsparcia, wyłączone mają zostać instalacje spalające biomasę o mocy elektrycznej powyżej 50 MW oraz instalacje współspalania biomasy z węglem.

Współspalanie biomasy w dużych blokach energetycznych wielkich koncernów jest dziś uznawane za OZE, korzysta w pełni z systemu wsparcia i dostarcza ok. połowy polskiej "zielonej" energii. Rozwiązanie to było jednak wielokrotnie krytykowane, m.in. przez ekologów czy małych producentów energii. MG zamierza więc ograniczyć o połowę wsparcie dla działających instalacji współspalania i - jak wynika z propozycji - w nowym systemie zlikwidować je zupełnie. Taka jest wola ustawodawcy - tłumaczył podczas prezentacji propozycji dyrektor departamentu OZE w MG Janusz Pilitowski.

Ilość energii z OZE potrzebnej do realizacji unijnych celów określi MG, które będzie dysponowało też zamkniętym budżetem na jej zakup. Środki w tym budżecie mają pochodzić z tzw. opłaty OZE, zawartej w taryfie operatora sieci przesyłowej, co oznacza, że koszty wsparcia zapłacą konsumenci. Przedstawiciele rządu i MG wielokrotnie deklarowali jednak, że chodzi im o minimalizację tych kosztów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.