Rozwiązania: geoportal - dla turystów, dla przedsiębiorców (GALERIA)

fot: ARC

Serwis powstał, m. in. dzięki unijnemu wsparciu. Realizacja projektu kosztowała ok. 500 tys. zł...

fot: ARC

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska pozytywnie oceniła kampanie "Natura nie boli", kampanię wyjaśniającą czym jest program "Natura 2000", szczególnie dla chcących inwestować na terenach nim objętych. Z myślą o inwestorach, ale także i o turystach, Dyrekcja uruchomiła mapowy geoportal: www.geoportal.rdos.katowice.pl.

Ta witryna internetowa, czyli geoportal form ochrony przyrody, to...

- Interaktywne narzędzie internetowe pozwala zarówno turystom i ekologom, jak i biznesmenom, szybko zorientować się, które tereny są objęte ochroną przyrodniczą, pod jakimi warunkami można na nich inwestować, a także jakie najcenniejsze walory przyrodnicze się tam znajdują - wyjaśniał, podczas marcowej konferencji prasowej WFOŚiGW w Katowicach jego rzecznik - Piotr Biernat.

Serwis powstał, m. in. dzięki unijnemu wsparciu. Realizacja projektu kosztowała ok. 500 tys. zł. System informuje nie tylko o tym, gdzie znajdują się obszary chronione i jaka jest forma ich ochrony. Podaje także informacje o miejscach występowania gatunków flory i fauny oraz ich siedlisk będących pod prawną. Przeglądarka map udostępni m.in. dane geograficzne, obiekty topograficzne, ortofotomapy lotnicze i satelitarne, hydrografię, korytarze ekologiczne oraz dane o przebiegu granic poszczególnych miejscowości, powiatów czy nadleśnictw.

System Informacji Geograficznej jest także użytecznym narzędziem dla biznesmenów planujących nową inwestycję. Podpowiada im, gdzie ich zamierzenia mogą kolidować z formami chronionej przyrody. Przedsiębiorcy planujący nową inwestycję mogą dzięki geoportalowi RDOŚ uzyskać informacje z bazy danych Dyrekcji o przybliżonej lokalizacji chronionych siedlisk i gatunków. Można sprawdzić, w czasie rzeczywistym, z jakimi formami ochrony przyrody, siedliskami bądź gatunkami planowana inwestycja może kolidować. Możliwe jest wygenerowanie raportu kolizji, bazującego na wprowadzanych przez użytkownika danych. Można je wprowadzić zarówno rysując na mapie obszar inwestycji jak również wgrywając do systemu gotowy plik (system obsługuje kilka najpopularniejszych formatów wymiany danych przestrzennych). Podsumowując: dzięki analizie stanu rzeczy dokonanej przez geoportal, potencjalny inwestor już na wstępie, w fazie projektowania inwestycji, wie, jak ona wpłynie na środowisko i odwrotnie.

Dodajmy, że z geoportalu można korzystać nie tylko z poziomu komputera. Informatycy RDOŚ opracowali aplikację dla smartfonów i tabletów opartych na systemie Android. Dzięki systemowi GPS w smartfonie możliwe jest przeglądanie i wyszukiwanie najbliższych form ochrony przyrody na mapach Google. Można także przesłyłać zdjęci, informacji o zlokalizowaniu ciekawostek przyrodniczych, a nawet zgłoszać łamanie przepisów (np. na nielegalne wysypisko śmieci na terenie rezerwatu przyrody).

Śląski geoportal jest drugim w kraju - po bydgoskim - regionalnym systemem informacji geograficznej. Jego twórcy i administratorzy zapewniają, że serwis będzie rozwijany.

W galerii: Miejsca, które z pewnością zlokalizujesz przy pomocy geoportalu (zdjęcia: Andrzej Bęben, Maciej Dorosiński)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.