Rozpoczęły się kolejne rozmowy ws. Budryka

Budryk strajk Gal 04

fot: Jarosław Galusek

Wiesław Wójtowicz, lider związkowy, podczas strajku w kopalni Budryk

fot: Jarosław Galusek

Kolejna runda rozmów górników strajkujących w kopalni Budryk w Ornontowicach i zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), do której należy kopalnia, rozpoczęła się w czwartek w Jastrzębiu Zdroju (Śląskie).

Przed ich rozpoczęciem przedstawiciele strony społecznej JSW wygłosili oświadczenie, podtrzymując swoją gotowość do podpisania porozumienia w kształcie wypracowanym 23 stycznia. Skrytykowali też agresywne zachowanie liderów strajku wobec górników z Budryka, którzy chcieli w ostatnich dniach podjąć pracę.

- Takie działania są dobitnym przykładem wzrostu bezmyślnej agresji osób kierujących tym strajkiem. Naszym zdaniem takie akty nie powinny mieć miejsca w polskim górnictwie -podkreślili związkowcy w oświadczeniu.

W czwartek nad ranem górnicy prowadzący głodówkę zrezygnowali z tej formy protestu. Według przedstawicieli dyrekcji kopalni, w proteście na terenie kopalni uczestniczy obecnie ok. 280 osób.

Kilkuset górników z kopalni Budryk, którzy nie popierają protestu trwającego tam już 46. dzień, zgromadziło się w czwartek rano przed bramą zakładu, chcąc podjąć pracę. Ostatecznie większość z nich nie weszła na teren kopalni. Kilkadziesiąt minut trwały emocjonalne rozmowy, padały wyzwiska. Liderzy strajku - Grzegorz Bednarski i Wiesław Wójtowicz - przekonywali zgromadzonych o słuszności protestu.

Strajk w Budryku ma podłoże płacowe. W toku dotychczasowych rozmów zarząd JSW zaproponował załodze kopalni średnią podwyżkę o ok. 750 zł za ubiegły rok i ok. 490 zł w tym roku, co oznacza wzrost średniej płacy za rok 2008 do kwoty ponad 5,4 tys. zł, wobec niespełna 4,2 tys. zł za rok 2006 i 4,9 tys. zł za 2007 r.

W tym roku ruszyć ma też proces wyrównywania w obrębie spółki płac poszczególnych grup zawodowych, co oznacza dla większości załogi Budryka dalsze podwyżki.

We wtorek popołudniu strajkujący górnicy odrzucili efekty analiz płacowych, prowadzonych tego dnia przy udziale przedstawicieli komitetu strajkowego i specjalistów z JSW. Wypracowali nową propozycję, którą w środę przedstawili pracodawcy.

Protestujący zażądali skrócenia procesu wyrównywania płac do końca 2009 r., choć wcześniej spółka planowała rozłożyć go do 2011 r., a w toku negocjacji zgodziła się skrócić ten termin o rok. Zakończenie standaryzacji w przyszłym roku oznaczałoby wydatki, których chyba żadna podobna firma nie byłaby w stanie ponieść - argumentowała JSW. Jeden z liderów protestujących, Krzysztof Łabądź z Sierpnia\'80 powiedział w czwartek PAP, że protestujący są skłonni zgodzić się na zakończenie wyrównywania płac w 2010 roku.

Strajkujący chcą też wyrównania stawek w Budryku do najniższych płac w kopalniach JSW w poszczególnych grupach zawodowych do końca tego roku, przy czym zarobki pracowników przeróbki miałaby zostać zrównane do poziomu czwartej pod tym względem kopalni spółki. Ponowiono też żądanie, by JSW nie wyciągała konsekwencji za strajk wobec jego organizatorów.

- Porozumienie, które zaproponowaliśmy, wychodzi naprzeciw oczekiwaniom zarządu - powiedział PAP przed rozmowami Krzysztof Łabądź. Krótko po rozpoczęciu rozmów ogłoszono przerwę techniczną. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.