Rozpoczęło się pierwsze spotkanie zespołu, który ma wypracować plan naprawczy górnictwa i PGG

fot: ARC

Najwięcej nieprawidłowości stwierdza się w transporcie i składowaniu materiałów

fot: ARC

We wtorek (4 sierpnia) w siedzibie Polskiej Grupy Górniczej rozpoczęło się pierwsze spotkanie zespołu, które ma się zająć wypracowaniem planu restrukturyzacji spółki oraz branży węglowej. Pierwsze posiedzenie ma mieć charakter organizacyjny.

Jak ustalili przedstawiciele związków zawodowych podczas ubiegłotygodniowych rozmów ze stroną rządową - w skład zespołu wejdą przedstawiciele pracodawców, strony społecznej, rządu oraz parlamentarzystów. Pierwsze spotkanie zespołu rozpoczęło się we wtorek w katowickiej siedzibie PGG.

- Spotykamy się dzisiaj w siedzibie Polskiej Grupy Górniczej zgodnie z ustaleniami przyjętymi w ubiegłym tygodniu, żeby zorganizować pracę zespołów, które będą zajmowały się dostosowaniem dobrego funkcjonowania PGG do tych zmian, które dzieją się wokół nas, czyli do transformacji energetycznej, do zmian wynikających z przyjętej przez Unię Europejską polityki klimatycznej. Będzie dzisiaj rozmawiali o pracach tych zespołów. Zależy nam na tym, żebyśmy się w tych pracach nie traktowali jako różne strony. Jesteśmy tutaj wszyscy po jednej stronie, która musi wypracować jak najlepsze rozwiązanie - powiedział przed rozpoczęciem rozmów Maciej Małecki, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.

Jak dodał Małecki, główny zespół ma funkcjonować na szczeblach „warszawskich-ministerialnych”.

- Chcemy do tego zespołu głównego dopraszać przedstawicieli rządu i administracji centralnej, którzy w jakiś sposób mogą oddziaływać na branżę górniczą, czyli Ministerstwo Klimatu, przedstawicieli rządu odpowiedzialnych za przesył energii, krajową administrację skarbową. Oprócz tego będzie kilka zespołów tematycznych, które w PGG będą wypracowywały rozwiązania w poszczególnych obszarach funkcjonowania spółki - dodał.

- Myślę, że spotkanie dzisiejsze wielu rozwiązań nie przyniesie. Z informacji, które mamy to ma być czysto techniczne spotkanie, gdzie się mamy podzielić na zespoły i ustalić plan prac do końca września. Potrzebujemy trochę spokoju i normalnej merytorycznej pracy aczkolwiek ostatnie zdarzenie związane z importem węgla niepokoją nas. Mam nadzieję, że jesteśmy tutaj po to, żeby takie sprawy również naprawić - podkreślił przed rozpoczęciem spotkania Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Do sprawy importu węgla zasygnalizowanej przez szefa śląsko-dąbrowskiej Solidarności odniósł się również Bogusław Hutek, przewodniczący górniczej Solidarności.

- Jak mamy zamykać kopalnie, kiedy mamy informację, że jedna ze spółek energetycznych przez swoją spółkę-córkę tylko w drugiej połowie lipca sprowadziła 300 tys. t węgla do portów w Gdańsku i Świnoujściu – 200 tys. t z Rosji i 110 tys. t z Kolumbii. Taki sam węgiel jest w PGG. O czym oni chcą z nami rozmawiać? O likwidacji kopalń o tym, że PGG ma 3 mln t węgla na zwałach? Ktoś sobie robi żarty w tym rządzie. Dziś pana ministra Małeckie zapytam, czy oni o tym wiedzą i jakie decyzje podejmą w tym temacie – zaznaczył Hutek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.