Rozpoczęła się pikieta związków Stoczni Marynarki Wojennej z Gdyni
Tuż przed rozpoczęciem protestu, rzecznik MON Robert Rochowicz podkreślił, że ministerstwo ma tylko 0,6 proc. udziału w spółce, w związku z czym, nie decyduje w sprawach restrukturyzacji stoczni. Decydujące jest Ministerstwo Skarbu Państwa czy Agencja Rozwoju Przemysłu, która ma pozostałe udziały w stoczni.
Oprócz związków ze stoczni marynarki wojennej w manifestacji biorą również udział NSZZ Solidarność Stocznia Gdańsk, Solidarność Port Gdynia.
Przewodniczący Solidarności w Stoczni MW Mirosław Kamieński powiedział w poniedziałek, że w pikiecie ma wziąć udział 300 osób. - Protestujemy przeciwko braku dialogu resortów obrony i skarbu z pracownikami stoczni w sprawie jej przyszłości. Zarząd zakładu chce zwolnić ponad 30 proc. pracowników (stocznia zatrudnia ok. 1,3 tys. osób). My się z tym nie zgadzamy. To oznacza typową likwidację zakładu - wyjaśnił Kamieński.
Przewodniczący ocenił, że przedstawiciele MON i MSP wielokrotnie zapewniali związkowców, że w sprawie przyszłości zakładu będą prowadzić konsultacje z pracownikami, a - jak podkreślił - tak się nie dzieje. Poniedziałkowa manifestacja odbędzie się również przed gmachem resortu skarbu.
W czwartek o problemach Stoczni Marynarki przedstawiciele związków zawodowych rozmawiali w Gdyni z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksandrem Szczygło.
- To prawda, że planowane jest zwolnienie w ciągu najbliższych kilku miesięcy ok. 340 pracowników. To nie jest przyjemne, ale nie ma innego wyjścia, teraz firma generuje straty. Z zatrudnionych obecnie ok. 1,3 tys. osób tylko 500 to pracownicy produkcyjni. Musimy zmienić te proporcje, a oprócz tego także zwiększyć wydajność pracy - mówił w ubiegłym tygodniu prezes Stoczni MW Roman Kraiński.
Stocznia MW w Gdyni w 2006 r. dwukrotnie straciła płynność finansową. ARP tłumaczyła wówczas, że powodem kłopotów był przerost zatrudnienia oraz nierentowne kontrakty. Sytuacja poprawiła się pod koniec 2007 r., kiedy zredukowano zatrudnienie; po komercjalizacji przedsiębiorstwa stocznia mogła zacząć realizować zlecenia nie tylko dla wojska, ale też dla kontrahentów cywilnych. Obecnie stocznia - oprócz zamówień MON - realizuje także kontrakty m.in. dla Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR oraz dla zleceniodawców z Belgii, Wielkiej Brytanii i Norwegii.