Rozpoczęła się kolejna tura negocjacji ws. płac w Budryku

W sobotę po południu rozpoczęła się kolejna tura negocjacji strajkujących od 13 dni związkowców z kopalni Budryk z zarządami kopalni i Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW).

W piątek dziewięciogodzinne rozmowy nie doprowadziły do zawarcia porozumienia.

Rozmowy zostały wznowione w siedzibie straży pożarnej w Ornontowicach. W piątek strony doszły do porozumienia w dziewięciu z trzynastu spornych kwestii, ale nierozwiązany pozostaje wciąż najważniejszy punkt dotyczący wysokości, tempa i formy wyrównania płac w Budryku do średniej w kopalniach JSW, której częścią będzie wkrótce samodzielny dotąd Budryk.

Liderzy protestu mówią, że do czasu porozumienia górnicy będą kontynuować trwający już 13 dni strajk. Strona związkowa informowała w piątek, że w czasie dotychczasowych rozmów przedstawiła kompromisowe propozycje, ale nie przyjęto ich. Przedstawiciele pracodawców uważają, że związkowcy stawiają populistyczne żądania.

Po piątkowych rozmowach prezes JSW Jarosław Zagórowski deklarował, że spółka gotowa jest zgodzić się na wzrost wynagrodzeń w Budryku: w tym roku o ponad 17 proc. (składa się na to, jak w JSW, 9,5 proc. wzrostu oraz dodatkowe elementy, dotyczące tylko \"Budryka\"), natomiast w przyszłym podwyżki byłyby takie same jak w kopalniach JSW (prawdopodobnie ok. 8 proc.) plus dodatkowe środki na stopniową - jak mówił prezes - standaryzację płac w kopalniach spółki. Oznacza to wyrównywanie dysproporcji między poszczególnymi zakładami.

Z kolei związkowcy operowali kwotami, jakie pracownicy produkcyjni mieliby otrzymać do swoich pensji w przeliczeniu na każdą dniówkę. Początkowo mówili, że aby wyrównać płace do średniej w JSW potrzebne jest ok. 700 zł średniej podwyżki. Potem zgodzili się na ograniczenie większych podwyżek do grupy pracowników produkcyjnych, którzy mieliby - jak proponowali - otrzymać 12 zł podwyżki na dniówkę (pozostali - 5 zł).

Dla tych pierwszych oznaczałoby to ponad 250 zł średniej podwyżki miesięcznie, co - według związkowców - razem z podwyższonymi dodatkowymi świadczeniami dawałoby ok. 600 zł.

Strajk, uważany przez zarząd za nielegalny, zorganizowały związki: Kadra, Sierpień 80 i Jedność Pracowników Budryka. Od czwartku akcję popiera też Związek Zawodowy Ratowników Górniczych. Zarząd zapewnia, że za czas strajku jego uczestnicy nie otrzymają wynagrodzeń. Dostaną je natomiast osoby oddelegowane do działalności związkowej, bo tak - według zarządu - stanowią przepisy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.