Śląsk: Rada ma być organem doradczo-opiniującym realizację celów sprawiedliwej transformacji

fot: Tomasz Rzeczycki

Eksploatacja węgla kamiennego z użyciem podsadzki hydraulicznej stosowana była w celu ochrony powierzchni przed szkodami górniczymi

fot: Tomasz Rzeczycki

Licząca 61 członków Rada ds. Sprawiedliwej Transformacji Woj. Śląskiego zainaugurowała w piątek oficjalnie pracę. Rada ma być organem doradczo-opiniującym realizację celów sprawiedliwej transformacji w programie operacyjnym Fundusze Europejskie dla Śląskiego (2021-27).

Program Fundusze Europejskie dla Śląskiego (FE SL), to następca Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Śląskiego na lata 2014-20, oparty o środki Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i Europejskiego Funduszu Społecznego +, a także o nowy instrument Fundusz Sprawiedliwej Transformacji (2,2 mld euro). Razem z nim FE SL to 5,1 mld euro.

W piątek członkowie rady, wywodzący się spośród partnerów publicznych, samorządowych, społecznych, gospodarczych, przedstawicieli środowisk subregionalnych i organizacji pozarządowych otrzymali powołania z rąk marszałka woj. śląskiego Jakuba Chełstowskiego. Marszałek zwrócił uwagę, że prace nad programowaniem obecnej perspektywy finansowej w regionie ruszyły w 2019 r.

W 2019 r. był powołany zespół, teraz się przeobraża w radę do spraw transformacji. Takie organy, złożone z przedstawicieli różnych branż, są bardzo potrzebne - ocenił argumentując, że dotychczasowa, oparta o takie przygotowanie, strategia wdrażania środków unijnych w latach 2019-22 zaowocowała dobrymi rezultatami, przywoływanymi przez Komisję Europejską.

- To się bierze po prostu z dobrej strategii, a to się bierze z wsłuchiwania się w głosy interesantów. Tutaj tych interesantów w tej radzie będzie ponad 61. Przeprowadziliśmy wcześniej mnóstwo warsztatów, spotkań, konferencji z różnymi przedstawicielami od strony samorządowej po stronę społeczną - zasygnalizował Chełstowski.

- Mamy teraz do zagospodarowania 2,2 mld euro, jeśli chodzi o Fundusz Sprawiedliwej Transformacji. Te środki muszą być sprytnie zainwestowane, bo sprawiedliwość to takie duże słowo, a uważam, że ta nasza transformacja musi być sprytna do tego, żeby stworzyć nowe przestrzenie, nowe gałęzie w przemyśle - zaznaczył.

- Sektor górniczy wcześniej czy później i tak ulegnie domknięciu, czy to będzie za 10 czy 15 czy 20 lat, ale tak się stanie. Rząd i związki zawodowe podpisały tzw. umowę społeczną, gdzie te obie strony zgodziły się na to, a więc my, mając tego świadomość, musimy tworzyć nowe branże - ocenił.

Nawiązując do ukończonego niedawno trzyletniego projektu inwentaryzującego tereny poprzemysłowe w woj. śląskim pod kątem ponownego zagospodarowania marszałek uznał, że pokazuje on pewną skuteczność i konsekwencję w działaniach transformacyjnych.

- Ta rada jest bardzo ważnym ich elementem, bo na tę transformację musimy cały czas patrzeć - zastrzegł.

Jeden z członków rady, zastępca dyrektora Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach ds. inżynierii środowiska Jan Bondaruk podkreślił, że działania transformacyjne w woj. śląskim są pionierskie w tym sensie, że nikt ich dotąd w podobnej formie i okolicznościach nie przygotowywał i nie prowadził - nie ma zatem skąd kopiować prostych wzorów.

- Robimy to po raz pierwszy w Europie w takim zakresie, po raz pierwszy również z takim finansowaniem, więc tak naprawdę wszyscy się uczymy. Rady mają też ten plus, że integrują bardzo różne środowiska: od naukowych, samorządowych, po również tak zwany trzeci sektor. Myślę, że nawet to, że czasami się trochę skłócimy, to tylko dobrze dla tego procesu - ocenił Bondaruk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.