Rozmowy w Budryku: Deklaracje porozumienia

200712271209328320

fot: PAP/ANDRZEJ GRYGIEL

fot: PAP/ANDRZEJ GRYGIEL

Obie strony sporu w strajkującej od 11 dni kopalni Budryk w Ornontowicach zadeklarowały przed czwartkowymi rozmowami wolę kompromisu i porozumienia. Ponad 300 górników spędziło w kopalni święta.

Przedstawiciele komitetu protestacyjnego podkreślają jednak, że nie zrezygnują z zasadniczego postulatu, jakim jest wyrównanie płac w Budryku do średniej w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), której częścią stanie się wkrótce - po zarejestrowaniu tej zmiany w sądzie - samodzielny dotąd Budryk.

Prezes JSW, Jarosław Zagórowski, zaznaczył, że postulat średniej 700-złotowej podwyżki jest nie do spełnienia, choć deklaruje szczegółową analizę i rozmowy na temat wyrównywania dysproporcji płacowych między Budrykiem a JSW.

- Aby poważnie rozmawiać na ten temat, trzeba najpierw precyzyjnie określić bazę, czyli wysokość wynagrodzeń w Budryku po włączeniu do funduszu płac tzw. dojazdówki oraz zrealizowaniu wynegocjowanych już wcześniej podwyżek -powiedział PAP prezes JSW.

Wliczenie do pensji świadczenia na dojazdy do pracy (nie ma go w innych kopalniach JSW) oraz podwyżka stawek o 5 zł dziennie została wynegocjowana już wcześniej, ale ponieważ ostatecznie nie podpisano porozumienia poprzedzającego włączenie kopalni do JSW, więc jego zapisy nie zostały zrealizowane.

Według Zagórowskiego, najpierw trzeba dokładnie policzyć wysokość płac i wielkość ich wzrostu po włączeniu w skład wynagrodzeń tych elementów. Dopiero później będzie można porównać pensje górników z Budryka z wynagrodzeniami w innych kopalniach JSW, w odniesieniu do poszczególnych grup zawodowych i stanowisk pracy.

- Tam, gdzie okaże się, że dysproporcje są niewielkie, będzie można pomyśleć o ich wyrównaniu stosunkowo szybko, tam, gdzie są większe, trzeba będzie rozłożyć ten proces w czasie. Z naszej strony jest pełna wola kompromisu, ale musi on być osiągnięty na bazie prawa i możliwości finansowych podmiotów - podkreślił prezes.

Zaznaczył, że rozwiązania dla Budryka będą musiały być zaakceptowane także przez związki działające w JSW. Przypomniał, że protest w Budryku zorganizowały tylko trzy związki, a sześć pozostałych, reprezentujących większość załogi, nie bierze udziału w akcji i opowiada się za wynegocjowanym wcześniej porozumieniem.

Na czwartkowe rozmowy w Urzędzie Gminy w Ornontowicach zaproszono przedstawicieli wszystkich związków, a nie tylko komitet protestacyjny. Zagórowski zaznaczył, że rozmowy muszą być prowadzone ze wszystkimi związkami, a dzielenie załogi przez niektórych liderów nie służy ani porozumieniu, ani dialogowi.

Mediatorem w czwartkowych rozmowach jest b. senator SLD i b. wiceminister gospodarki Jerzy Markowski, niegdyś dyrektor Budryka. Protestujący zapowiadają, że samo podjęcie rozmów nie spowoduje zawieszenia protestu. Kopalnię nadal okupuje ponad 300 górników. Protestujący deklarują, że niezwłocznie po zawarciu porozumienia mogą przystąpić do pracy, a straty w wielkości wydobycia węgla zostaną nadrobione.

Zasadniczym postulatem protestujących jest wyrównanie płac w tej kopalni do średniej w JSW. Oznaczałoby to średnio ok. 700 zł podwyżki, zróżnicowanej w zależności od stanowisk pracy i grup zawodowych.

Górnicy domagają sie również wliczenia tzw. dojazdówki, czyli świadczenia na dojazdy do pracy, do funduszu płac, ale jeszcze w tym roku, aby nie obciążyło to funduszu wynagrodzeń na rok przyszły i nie ograniczyło tym samym przyszłorocznego wzrostu płac.

Inne postulaty wiążą się z możliwą prywatyzacją JSW przez giełdę. Górnicy chcą zapewniania, że staż ich pracy w Budryku będzie wliczony do stażu pracy w JSW (to ważne przy naliczaniu ew. bonusu prywatyzacyjnego). Chcą także wyjaśnienia, czy akcje Budryka, do otrzymania których jest uprawnionych ok. 1,4 tys. z ponad 2,4-tysięcznej załogi, będą mogły zostać zamienione na akcje JSW, należne pracownikom przy prywatyzacji.

W strajku i okupacji zakładu biorą udział związki: Kadra, Sierpień\'80 i Jedność Pracowników Budryka. Zarząd kopalni dotąd uważał strajk za nielegalny i dopuszczał rozmowy z pracownikami pod warunkiem zakończenia okupacji. Za czas strajku jego uczestnicy nie otrzymają wynagrodzeń. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.