Po długim niewidzeniu spotkali się dwaj koledzy sprzed lat. Jeden chudy, że aż strach: skóra i kości. Drugi tłuściutki, okrąglutki jak pączek. Grubasek, patrząc na chudego, powiedział:
- Wiesz co, nasz kraj tak fantastycznie się rozwija. Ludziom powodzi się coraz lepiej. Właściwie niczego nie brakuje. A tak patrząc na ciebie, to można by było pomyśleć, że u nas bieda aż piszczy. Że nic nie ma do jedzenia, bo taki jesteś chudy.
Na to chudy, patrząc na tłustego: - A patrząc na ciebie, to można pomyśleć, że to wyłącznie z twojego powodu...
Uwaga, Barbórka idzie! Dlaczego tuż przed świętem pod ziemią dochodzi do tragedii?
Ależ ten czas leci. Zanim się obejrzymy, znowu spotkamy się na Barbórce. Oby tak się stało, bo przyszłości nie znamy. Dlatego zachowajcie w ciągu tych najbliższych tygodni wyjątkową czujność przy robocie.