Rosyjska giełda w dół

Rosyjska giełda traciła ok. godz. 15 w poniedziałek (28 lipca) blisko 3 proc., to m.in. efekt tego, że KE ma przygotować projekty aktów prawnych, by wprowadzić sankcje sektorowe. Ciosem był też nakaz wypłacenia gigantycznego odszkodowania b. akcjonariuszom Jukosu.

Sankcje sektorowe, nad którymi pracuje UE, dotyczą obronności, ograniczeń przepływu kapitału, sprzedaży wysokich technologii, w tym w sektorze energii, oraz sprzętu podwójnego zastosowania (cywilnego i wojskowego).

Na moskiewskiej giełdzie index RTS, na którym notowanych jest 50 największych spółek, tracił przed godz. 15 w poniedziałek 2,8 proc. W ciągu miesiąca strata wynosi już 11 proc.

W piątek kraje UE zleciły Komisji Europejskiej przygotowanie projektów aktów prawnych, pozwalających na wprowadzenie sankcji sektorowych. Dokumenty te mają zostać przedstawione ambasadorom państw unijnych do wtorku. Szef rady europejskiej Herman Van Rompuy chce, by zostały one przyjęte bez potrzeby zwoływania dodatkowego szczytu UE.

Do niedawna, w Brukseli uważano, że ważna decyzja, jaką jest nałożenie sankcji gospodarczych na Rosję, wymagałaby politycznej zgody przywódców państw unijnych i zwołania szczytu.

Na nastroje inwestorów w Rosji wpłynęła też decyzja stałego Trybunał Arbitrażowego w Hadze, który poniedziałek nakazał Moskwie wypłacenie odszkodowania w wys. 51,57 mld dol. grupie byłych akcjonariuszy nieistniejącego już rosyjskiego koncernu naftowego Jukos.

"Ta decyzja z pewnością nie zwiększy atrakcyjności rosyjskiego rynku papierów wartościowych" - powiedział, cytowany przez agencję Reutera, Jurij Selyandin z firmy inwestycyjnej GHP Grup w Moskwie.

Akcje, kontrolowanego przez państwo, Rosnieftu spadały w pewnym momencie o prawie 3 proc. Choć największy producent ropy w Rosji nie jest stroną w sprawie Jukosu, inwestorzy obawiają się, że może być dotknięty ewentualnymi roszczeniami w stosunku do państwa rosyjskiego.

UE zdecydowała się na zaostrzenie swojego stanowiska wobec Rosji po tragedii malezyjskiego samolotu pasażerskiego, który 17 lipca został zestrzelony nad obszarem kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów na wschodzie Ukrainy. Zginęło prawie 300 osób. Unia uznała, że katastrofa była konsekwencją dostarczania separatystom ciężkiej broni przez granicę rosyjsko-ukraińską. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.