Rosyjcy prokuratorzy ostrzegają zachodnie marki przed aresztowaniami i przejęciem znaków towarowych

fot: Pixabay.com

Finansowy blitzkrieg Zachodu spowodował już krach waluty o 1/3, załamanie płynności w bankach i wzrost stóp proc. z 9,5 do 20 proc.(!) oraz zamknięcie moskiewskiej giełdy

fot: Pixabay.com

McDonald's, Coca-Cola Co., P&G i IBM wśród firm, które zostały ostrzeżone przed możliwością aresztowania liderów, konfiskatą mienia i przejęciem znaków towarowych - poinformował w poniedziałek The Wall Street Journal

Według osób zaznajomionych ze sprawą, rosyjscy prokuratorzy wystosowali ostrzeżenia do zachodnich firm w Rosji, grożąc aresztowaniem liderów korporacji krytykujących rząd lub zajęciem aktywów firm, które wycofają się z kraju - podał WSJ.

Gazeta powołała się na swoje źródła, które powiedziały, że w minionym tygodniu prokuratorzy przekazali ostrzeżenia firmom takim jak Coca-Cola Co., McDonald's Corp., Procter & Gamble Co, International Business Machines Corp. IBM i właściciel KFC, Yum Brands Inc, YUM Telefony, listy i wizyty zawierały groźby pozwania firm do sądu i zajęcia aktywów, w tym znaków towarowych. Źródła dodały, że ostrzeżenia prokuratury były skierowane do firm z różnych sektorów, w tym technologicznego, spożywczego, odzieżowego i bankowego.

Prezydent Rosji Władimir Putin w zeszłym tygodniu wyraził poparcie dla ustawy nacjonalizującej aktywa zagranicznych firm, które opuszczają jego kraj z powodu inwazji na Ukrainę - przypomniał WSJ.

Według rozmówców WSJ ostrzeżenia skłoniły przynajmniej jedną z firm, do ograniczenia komunikacji pomiędzy rosyjskim biznesem a resztą firmy, z obawy, że maile lub wiadomości tekstowe pomiędzy pracownikami mogą zostać przechwycone. Według osób zaznajomionych ze sprawą niektóre firmy podjęły kroki w celu przeniesienia kadry kierowniczej z Rosji.

Rzecznicy Coca-Coli, McDonalds'a i Yum Brands Inc. (właściciela m.in. KFC i Pizzy Hut) odmówili WSJ komentarza.

Pierwotnie artykuł ukazał się w niedzielę wieczorem (w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego), a w poniedziałek rano został uzupełniony. Według WSJ późną niedzielą, po opublikowaniu tego artykułu w Internecie, ambasada Rosji w Waszyngtonie ponownie zamieściła go na Twitterze, opatrując go czerwoną etykietą FAKE NEWS. Ambasada napisała na Twitterze, że decyzja, czy kontynuować działalność przedsiębiorczą w naszym kraju, należy wyłącznie do Amerykanów - przekazała gazeta.

Źródła WSJ stwierdziły, że mimo ostrzeżeń prokuratury, wiele firm nie zamierza zmieniać swoich decyzji o wycofaniu się lub zawieszeniu działalności.

Gazeta przypomniała, że w piątek rosyjska prokuratura generalna oświadczyła, że dopilnuje, by firmy, które zapowiedziały wstrzymanie lub zakończenie działalności, przestrzegały przepisów prawa pracy.

WSJ zacytował słowa Andrieja Turczaka, sekretarza rady generalnej partii Jedna Rosja: w zeszłym tygodniu Putin poparł plan nacjonalizacji działalności zachodnich firm, które opuszczają Rosję, przedstawiony przez jednego z członków jego dominującej partii Jedna Rosja. Takie posunięcie pomogłoby zapobiec utracie miejsc pracy i utrzymać zdolność Rosji do produkowania towarów w kraju.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.