Rosnące ceny wielu produktów przełożyły się na spadek wszystkich składowych głównego wskaźnika ufności konsumenckiej
fot: Adobe
Zdaniem analityków od II kwartału br. inflacja będzie prawdopodobnie rosła i średniorocznie wyniesie 3,1 procent
fot: Adobe
- Inflacja pogarsza nastroje konsumenckie - ocenił ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka, komentując dane GUS. Największe spadki ufności konsumenckiej odnotowano dla ocen obecnej możliwości dokonywania ważnych zakupów oraz aktualnej sytuacji ekonomicznej kraju.
Jak podał GUS w środę, bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK), syntetycznie opisujący obecne tendencje konsumpcji indywidualnej, wyniósł w grudniu -27,3 pkt i był o 4 pkt proc. niższy w stosunku do poprzedniego miesiąca.
Według eksperta Konfederacji Lewiatan głównym motorem spadku nastrojów konsumentów - obecnych jak i przyszłych - jest inflacja. Mimo że większość wskaźników makroekonomicznych gospodarki świadczy o bardzo szybkim odbiciu postpandemicznym i poprawie w wielu sektorach, to nadal najważniejsza dla Polek i Polaków jest inflacja - wskazał.
Mariusz Zielonka dodał, że postrzeganie rosnących cen wielu produktów przełożyło się na spadek wszystkich składowych głównego wskaźnika ufności konsumenckiej. Największe spadki odnotowano dla ocen obecnej możliwości dokonywania ważnych zakupów oraz aktualnej sytuacji ekonomicznej kraju.
Ekspert wskazał, że równie krytycznie konsumenci oceniają najbliższą przyszłość. - Wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej (WWUK) spadł o 1,6 pkt proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca i ukształtował się na poziomie -19,7. Mimo wszystko jest to wynik znacznie lepszy niż przed rokiem, kiedy to wskaźnik był niższy aż o 4,5 pkt proc. - zaznaczył.
Jak dodał, największe obawy wzbudza przyszła sytuacja gospodarcza kraju - poważnie zagrożona nowymi wariantami koronawirusa oraz możliwymi restrykcjami gospodarczymi - i obawa o sytuację finansową własnego gospodarstwa domowego.