Rosjanie radzą Chińczykom, żeby sobie dali spokój

fot: ARC

W raporcie PIG-PIB zaznaczono jednocześnie, że maksymalne zasoby gazu łupkowego mogą okazać się wyższe i wynieść do 1,92 bln m. sześc.

fot: ARC

Gazprom kwestionuje opłacalność wydobycia gazu łupkowego w USA i ostrzega przed wysokimi kosztami Chiny - wynika z wypowiedzi wiceprezesa Gazprom Exportu Sergieja Komlewa dla agencji Platts.

Agencja Platts zauważa przy tym, że firma konsultingowa Pace Global, na której analizy powołuje się Komlew, od wielu lat działa na zlecenie Gazpromu. Amerykański ekspert Aviezer Tucker twierdzi wręcz, że Rosjanie płacą firmom PR, by przekonywały one społeczeństwa w Europie środkowej, że wydobycie gazu z łupków jest bardzo niebezpieczne.

Komlew, odpowiedzialny w Gazprom Exporcie za kontrakty i ceny powiedział, że długoterminowe perspektywy dla gazu łupkowego w USA nie są obiecujące.

- Uważamy, że obecny model rynku gazowego w USA w średniej i dłuższej perspektywie jest nie do utrzymania - ocenił. - Prognozujemy, że wkrótce różnica między kosztami gazu łupkowego i ceną sprzedaży znikną, a gdy to nastąpi, plan, by USA stały się jednym z głównych eksporterów gazu, będzie ekonomicznie niewykonalny.

Komlew powołuje się przy tym na analizy przygotowane na zlecenie rosyjskiego koncernu przez waszyngtońską firmę konsultingową Pace Global na temat wyników i danych finansowych koncernów amerykańskich. Komlew uważa, że prawdziwe koszty firm amerykańskich prowadzących wydobycie z łupków są o 150 proc. wyższe niż przychody osiągane w ostatnich latach.

Jego zdaniem wydatki firm wydobywczych będą jeszcze większe. Powód to obawy o bezpieczeństwo zabiegów szczelinowania - niezbędnych przy wydobyciu gazu z łupków. Właśnie z powodu wysokich wydatków na zabezpieczenie procesu szczelinowania przedstawiciel Gazpromu twierdzi, że wydobycie gazu przy użyciu tych zabiegów może zakończyć się fiaskiem w USA i krajach, które chcą je stosować.

Komlew sceptycznie ocenił też możliwości eksploatacji złóż łupkowych w Chinach, bo - jak twierdzi - koszty w tym kraju mogą być znacząco wyższe niż w USA, a same złoża są ulokowane w miejscach, gdzie może nie być wystarczających ilości wody do prowadzenia z sukcesem zabiegów szczelinowania.

Według agencji Platts, w czasie ubiegłorocznego spotkania ministrów krajów eksporterów gazu, w prezentacji z logo Gazpromu znalazło się zdanie o "licznych przeszkodach wstrzymujących rozwój produkcji gaz z łupków poza Stanami Zjednoczonymi". Również na jednym ze slajdów znajdowało się zdanie: "na szczęście dla eksporterów LNG, rozwój gazu łupkowego natrafia na liczne ekonomiczne, regulacyjne i polityczne bariery, dlatego jego produkcja osiągnie znaczący poziom nie wcześniej niż za 10 lub więcej lat".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Marian Zmarzły: Polska aktualizuje wniosek notyfikacyjny dotyczący wsparcia górnictwa

Polska aktualizuje wniosek notyfikacyjny dotyczący systemu wsparcia górnictwa węgla kamiennego. Chodzi o rozwiązania wprowadzone nowelizacją ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, która weszła w życie 1 stycznia 2026 r. Z prezentacji wiceministra energii Mariana Zmarzłego przygotowanej na konferencję w Zakopanem wynika, że aktualizację w tej części przekazano do UOKiK. Nad częścią dotyczącą dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych nadal pracuje Ministerstwo Energii.

Koleje Śląskie zapraszają seniorów

Koleje Śląskie świętują Europejski Dzień Seniora

We wtorek 20 października Koleje Śląskie zapraszają do wspólnego świętowania Europejskiego Dnia Seniora. Tego dnia osoby, które ukończyły 60 lat, będą mogły kupić bilet jednorazowy na przejazd pociągami Kolei Śląskich za symboliczną złotówkę.

Mistarz: Kombajn nie wie, co kopie. Jak Polska chce stracić górnictwo razem z węglem

Europa ma plan. Najpierw zamknąć kopalnie, zwolnić górników, odciąć od kredytów firmy, które robią dla nich maszyny, i wygasić kierunki studiów, na które i tak nikt nie chce iść. Potem ogłosić z wielką pompą, że kontynent musi sam wydobywać surowce krytyczne. I zacząć gorączkowo szukać ludzi, którzy umieją kopać. Plan jest spójny, ambitny i ma tylko jedną wadę: działa w odwrotnej kolejności.

Polacy chętnie zmieniają sprzedawcę prądu? Są dane za pierwsze półrocze

W pierwszym półroczu decyzję o zmianie sprzedawcy prądu podjęło 45 891 odbiorców. Tak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE).