Rosja pożyczyła Ukrainie 2 mld dolarów na import swojego gazu

fot: gazprom.com

Gazu w magazynach nie brakuje

fot: gazprom.com

Rosja przyznała Ukrainie 2 mld dol. kredytu, za które Kijów będzie mógł kupić więcej gazu od Gazpromu. Pożyczkę ujawniono po stambulskim spotkaniu nowego prezydenta Ukrainy z Władimirem Putinem.
 

Portal Ukrainskaja Prawda podał, że rosyjski państwowy bank Wniesztorgbank pożyczył Ukrainie 2 mld dol. na pokrycie deficytu budżetowego. Kredyt jest na pół roku z możliwością przedłużania co pół roku do 2012 r. Te pieniądze Ukraina może wykorzystać na zwiększenie importu rosyjskiego gazu, co władze w Kijowie już w kwietniu uzgodniły z Gazpromem.

 

W zeszłym roku Moskwa odmówiła ówczesnej premier Julii Tymoszenko kredytu na ten sam cel i Ukraina musiałą korzystać z pożyczki Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.