Rosja postawi elektrownię atomową w Obwodzie Kaliningradzkim?
Jeszcze kilka miesięcy temu Siergiej Kirijenko, szef państwowego koncernu energetyki jądrowej Rosatomu, twierdził, że jej nie będzie. Wczoraj okazało się, że jednak będzie - Rosatom podpisał w tej sprawie porozumienie z gubernatorem obwodu Gieorgijem Boosem.
Kirijenko powiedział też, że 51 proc. udziałów w elektrowni zachowa Rosatom, a 49 proc. może dostać partner zagraniczny. Rosyjskie agencje twierdzą też, że wart 5 mld euro projekt uzyskał \"błogosławieństwo\" Komisji Europejskiej, ale nie udało nam się tego potwierdzić w Brukseli.
Dwa bloki o mocy 1150 MW każdy powstaną nad Niemnem, niedaleko granicy z Litwą. Mają być gotowe już w 2014 lub 2015 r. To oznacza, że mogą ruszyć szybciej niż nowa siłownia atomowa w Ignalinie na Litwie, którą chcą budować wspólnie Litwa, Łotwa, Estonia i Polska. Nowa Ignalina ma zastąpić obecną poradziecką elektrownię, którą Litwa, wstępując do UE, zobowiązała się wyłączyć do 2009 r.