Rosja odwleka wznowienie dostaw gazu do Europy
- Gazprom wznowi dostawy we wtorek o 10 rano czasu moskiewskiego - zapowiedział wczoraj wieczorem w Brukseli wiceprezes rosyjskiego koncernu Aleksandr Miedwiediew. Ale zaraz dodał: - Jeśli nie pojawią się żadne nowe przeszkody - napisał portal gazeta.pl w poniedziałek wieczorem.
Rosjanie grają na nerwach Unii Europejskiej, której przedstawiciele od kilku dni zapowiadają, że lada chwila Rosja odkręci gazowy kurek, który zakręciła Europie sześć dni temu. Wznowienie dostaw Moskwa uzależniła od powołania wraz z UE komisji ekspertów, którzy będą sprawdzać, czy cały gaz przesyłany z Rosji przez Ukrainę dopływa do Europy. Już w piątek eksperci UE zaczęli pracę na Ukrainie. - Spełniony został warunek, aby wznowić dostawy - oświadczyła Bruksela.
Ale Moskwa nie odkręciła kurka. W sobotę Czechy, przewodzące teraz Unii, podpisały z Rosją i Ukrainą umowę o warunkach pracy komisji nadzorczej.
W niedzielę Rosja zaczęła mnożyć przeszkody. Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew kazał wstrzymać realizację umowy, bo Ukraina do porozumienia dołączyła oświadczenie, że nie kradła gazu.
KE przekonała Kijów, by powtórnie podpisał umowę, rezygnując z oświadczenia. Wczoraj rano szef Gazpromu potwierdził, że rząd Ukrainy spełnił warunek.