Rosja może zrezygnować z budowy ropociągu omijającego Białoruś i Polskę

200804141353296592

fot: PAP/EPA

fot: PAP/EPA

Rosja może zrezygnować z rozbudowy Bałtyckiego Systemu Rurociągowego (BTS), co miało uniezależnić ją od tranzytu ropy naftowej przez terytorium Białorusi - poinformowały w poniedziałek rosyjskie media.

Według dziennika \"Kommiersant\", Ministerstwo Przemysłu i Energetyki przekazało rządowi swoją negatywną opinię, dotyczącą budowy drugiej nitki tej magistrali (BTS-2).

Zdaniem resortu, z rozpoczęciem tej inwestycji należy się wstrzymać co najmniej do czasu oddania do użytku ropociągu Syberia Wschodnia - Ocean Spokojny (WSTO), czyli do końca 2009 roku.

Ministerstwo argumentuje, że Rosji może zabraknąć surowca do napełnienia BTS-2. Ponadto realizacja tego przedsięwzięcia - w ocenie resortu - może mieć niepożądane konsekwencje polityczne, gdyż boleśnie uderzy w takich tradycyjnych odbiorców rosyjskiej ropy, jak Polska i Niemcy.

Dziennik \"Wiedomosti\" podaje, że ostateczna decyzja w sprawie przyszłości BTS-2 należeć będzie do prezydenta Rosji.

BTS prowadzi z Unieczy, w obwodzie briańskim, gdzie przy granicy z Białorusią znajduje się rozgałęzienie ropociągu \"Przyjaźń\", do portu Primorsk (dawniej Koivisto), w Zatoce Fińskiej.

Magistrala służy do tłoczenia ropy wydobywanej w Syberii Zachodniej do terminalu w Primorsku, położonego na północny Zachód od Petersburga. Z Primorska ropa zabierana jest tankowcami do Europy.

Projekt BTS-2 rosyjski rząd zatwierdził w maju 2007 roku. Ułożenie drugiej nitki magistrali miało pozwolić Rosji całkowicie zrezygnować z tranzytu ropy naftowej przez Białoruś rurociągiem \"Przyjaźń\".

Podjęcie prac nad rozbudową Bałtyckiego Systemu Rurociągowego polecił rządowi w lutym 2007 roku prezydent Władimir Putin. Projekt przygotowało Ministerstwo Przemysłu i Energetyki oraz spółka Transnieft, zarządzająca wszystkimi rurociągami naftowymi w Rosji.

O planach budowy BTS-2 w Moskwie poinformowano w styczniu 2007 roku, w czasie \"wojny naftowej\" z Białorusią. Dzięki tej inwestycji przepustowość terminalu w Primorsku miała wzrosnąć o 50 mln ton ropy rocznie. Docelowo planowano podwojenie przepustowości BTS - do 150 mln ton rocznie; obecnie wynosi ona - 75 mln ton.

Ówczesny prezes Transnieftu Siemion Wajnsztok mówił otwarcie, że w przypadku realizacji tych planów kraje europejskie - przede wszystkim Polska i Niemcy - będą musiały częściowo rozszerzyć swoją infrastrukturę do odbioru rosyjskiej ropy.

Wajnsztok nie wykluczał też, że po zakończeniu rozbudowy BTS rosyjski koncern całkowicie zrezygnuje z wykorzystywania tej części rurociągu \"Przyjaźń\", która biegnie przez Polskę i Niemcy.

Początkowo BTS-2 miała dochodzić tylko do Primorska. Jednak w sierpniu 2007 roku zdecydowano o budowie dodatkowego odgałęzienia do terminalu w porcie Ust-Ługa, na południowy Zachód od Petersburga. Natomiast w grudniu zaproponowano, aby to Ust-Ługa była punktem końcowym magistrali.

Zmiany te sprawiły, że potrzebna jest nowa decyzja rządu. Tymczasem Ministerstwa Przemysłu i Energetyki uznało, że w warunkach spadku eksportu ropy i wzrostu jej przetwórstwa w Rosji nie ma pilnej potrzeby układania BTS-2.

Wpływ na opinię tego resortu miał zapewne również wzrost kosztów tej inwestycji. Według najnowszych szacunków BTS-2 pochłonie co najmniej 3,8 mld dolarów (wobec planowanych 2-2,5 mld USD).

Ewentualna rezygnacja przez Rosję z transportu ropy rurociągiem \"Przyjaźń\" i skierowanie surowca do Primorska bądź Ust-Ługi zagrozi planom budowy ropociągu Odessa-Brody-Gdańsk. Oznaczałoby to bowiem, że gdański Naftoport, zamiast ekspediować w świat ropę z regionu Morza Kaspijskiego, musiałby nastawić się na odbiór tego surowca.

Decyzja taka będzie też wymagać poważnych inwestycji w modernizację terminalu w Rostocku, w północno-wschodnich Niemczech.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niebieska fala zmienia energetykę w USA. Koniec ery Trumpa w Kongresie

Przez dwa lata administracja Donalda Trumpa i Republikanie w Kongresie mieli niemal całkowitą kontrolę nad amerykańską polityką środowiskową. Wsparcie rządowe przekierowano z klimatu i czystej energii na paliwa kopalne i deregulację. Jak donosi Bloomberg - to się wkrótce diametralnie zmieni. 

W Górniczej o chłopaku z katowickiego Wełnowca, który zarządza kopalnią w… Chile

Jak to jest zwyciężyć w konkursie BHP organizowanym przez górniczą spółkę? Co trzeba zrobić, by znaleźć pracę w górnictwie w Chile? I jaka historia kryje się za dąbrowską kopalnią Paryż? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 6 listopada.

Koniec z węglem w ciepłownictwie? TAURON realizuje kolejny etap transformacji w Łagiszy

TAURON przyspiesza transformację swojego ciepłownictwa. 4 listopada 2026 r. spółka TAURON Ciepło zawarła z konsorcjum Siemens Energy umowę na dostawę dwóch wysp turbinowych dla nowego kogeneracyjnego źródła ciepła w Będzinie-Łagiszy, wraz z 12-letnią usługą serwisową. Łączna wartość kontraktu wynosi 144,4 mln euro netto.

Polska stal jedzie na Ukrainę. Cognor wysłał pierwsze partie

Ukraińska stal już nie zalewa Polski, zamówienia zaczęły płynąć w drugą stronę; radość polskich hutników mąci jednak tragiczna przyczyna tej zmiany - podaje czwartkowy "Puls Biznesu".