Rosja i Ukraina w gazowym klinczu

Rosja kolejny raz zagroziła Europie problemami z tranzytem gazu przez Ukrainę, zwiększając presję na Kijów w sprawie podpisania kontraktu o dostawach gazu na przyszły rok.

Do Moskwy przyleciała w poniedziałek delegacja ukraińskiego koncernu gazowego Naftohaz, by uzgodnić z Gazpromem kontrakt na dostawy surowca w przyszłym roku. Rosyjski koncern uzależnia podpisanie umowy od wcześniejszej spłaty rachunków za gaz importowany w tym roku na Ukrainę przez szwajcarską spółkę RosUkrEnergo. W połowie należy ona do Gazpromu, a w połowie do ukraińskich przedsiębiorców Dmytro Firtasza i Iwana Fursina. Gazprom zagroził, że wstrzyma dostawy gazu - jeśli Kijów nie podpisze nowego kontraktu. Rosyjski koncern twierdzi, że Ukraina jest dłużna 450 mln dol. kar za nieterminową spłatę rachunków za gaz oraz 1,6 mld dol. za surowiec dostarczony w listopadzie i grudniu - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

Rozliczenia z Ukrainą wczoraj omawiała na nadzwyczajnym posiedzeniu rada dyrektorów Gazpromu. Wkrótce potem szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow wezwał UE, by kwestie tranzytu gazu regulowała także z Ukrainą, a nie tylko z Rosją. Przez ostatnie dwa tygodnie przedstawiciele Gazpromu i rządu Rosji grozili, że wstrzymanie dostaw gazu na Ukrainę może doprowadzić do problemów także z tranzytem rosyjskiego surowca do UE.

- Jeszcze się nie porozumieliśmy - powiedział w poniedziałek po południu premier Rosji Władimir Putin po trwającej prawie godzinę rozmowie telefonicznej z prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenko. Przywódca Ukrainy proponował zwrot części niewykorzystanego surowca, ale nie zgodzili się na to Gazprom i premier Ukrainy Julia Tymoszenko. O gazowym konflikcie Putin rozmawiał z Tymoszenko już w sobotę, ale szczegółów tej rozmowy nie ujawniono. - Być może rozwiązanie znajdziemy 15 minut przed Nowym Rokiem, jak to się stało w przypadku Białorusi dwa lata temu - stwierdził wiceminister spraw zagranicznych Rosji Andriej Denisow.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.