Rosja i Turkmenistan zamierzają rozwijać współpracę w sferze gazowej

Prezydenci Rosji i Turkmenistanu, Dmitrij Miedwiediew i Kurbanguły Berdymuchammedow zapowiedzieli w środę, że ich kraje będą rozwijały współpracę w sferze energetycznej, w tym gazowej.

Problemy te były głównym tematem rozmów, jakie liderzy dwóch państw przeprowadzili w tym dniu na Kremlu. Turkmeński prezydent przebywa od wtorku z wizytą państwową w Rosji.
Stronom nie udało się jednak podpisać zapowiadanej umowy w sprawie budowy gazociągu Wschód-Zachód. Ta 600-kilometrowa transturkmeńska rura ma połączyć pola gazowe w północno-wschodnim Turkmenistanie z Morzem Kaspijskim.

Wzdłuż wybrzeża Morza Kaspijskiego będzie przebiegać Gazociąg Nadkaspijski, za którym lobbuje Rosja. Gazociąg Wschód-Zachód, który ma kosztować 1,2-1,5 mld dolarów, powinien zapewnić dodatkowy surowiec dla nadkaspijskiej rury.
Stanowi ona odpowiedź Moskwy na gazociąg przez Morze Kaspijskie, który chce ułożyć Unia Europejska i który forsują również Stany Zjednoczone. Rura transkaspijska omijałaby Rosję i zostałaby podłączona do projektowanego przez UE gazociągu Nabucco.
Budowa Gazociągu Nadkaspijskiego, który przetnie również Kazachstan, ma ruszyć jeszcze w tym roku. Jednak Miedwiediew i Berdymuchammeddow w środę publicznie nie potwierdzili tego terminu.

Doradca prezydenta Rosji ds. polityki zagranicznej Siergiej Prichodźko powiedział dziennikarzom w Moskwie, że porozumienie o budowie gazociągu transturkmeńskiego zostanie podpisane podczas jednego z najbliższych spotkań Miedwiediewa i Berdymuchammedowa.
Według nieoficjalnych informacji może to być w czasie czerwcowego Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu lub lipcowego wyścigu konnego o nagrodę prezydenta Rosji w Moskwie.

Turkmenistan jest drugim po Rosji producentem i eksporterem gazu na obszarze b. ZSRR. Zgodnie z wieloletnim kontraktem Rosja kupuje w tym kraju 50 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Moskwa chce zwiększyć ten import do 78 mld metrów sześciennych rocznie.
W tym celu w 2007 roku strony uzgodniły modernizację magistrali Azja Środkowa-Centrum i ułożenie Gazociągu Nadkaspijskiego. Przepustowość tej rury wyniesie 30 mld metrów sześciennych rocznie.
Turkmenistan podkreśla, że jego udział w Gazociągu Nadkaspijskim nie oznacza rezygnacji z uczestnictwa w innych projektach, w tym w magistrali transkaspijskiej i Nabucco.

W środę Rosja poparła turkmeńską inicjatywę w sprawie przeprowadzenia w kwietniu w Aszchabadzie międzynarodowej konferencji poświęconej problemom niezawodnego i stabilnego transportowania nośników energii na światowe rynki.
Berdymuchammedow podkreślił, że stosunki Turkmenistanu z Rosją mają charakter długofalowego strategicznego partnerstwa, nie zależą od koniunktury międzynarodowej i są odporne na oddziaływanie z zewnątrz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ceny gazu w Europie w dół z najwyższego poziomu od XII 2022

Ceny gazu w Europie spadają po tym, jak w poniedziałek osiągnęły najwyższy poziom od grudnia 2022 r., przekraczając 97 euro za MWh - informują maklerzy. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) zniżkują o 1,0 proc. do 95,69 euro za MWh.

Hutnictwo, papier i rafinerie. Prawie 2,2 mld zł rekompensat trafi do energochłonnego przemysłu

Przedsiębiorstwa z sektorów i podsektorów energochłonnych otrzymają rekompensaty za 2025 rok o łącznej wartości blisko 2,2 mld zł. O przyznaniu wsparcia poinformowała prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE). Największe środki trafią do hutnictwa, producentów papieru i tektury oraz branży rafinacji ropy naftowej.

Koniec z węglem to dopiero początek. Fortum o transformacji ciepłownictwa

Czym zastąpić węgiel w ciepłownictwie? Eksperci koncernu energetycznego Fortum wskazują, że to dopiero pierwsze pytanie. Kluczowe będzie zaplanowanie współpracy źródeł ciepła, sieci, magazynów i systemów sterowania, aby zapewnić dostawy także wtedy, gdy energia jest droga, paliwo trudno dostępne, a zapotrzebowanie rośnie.

Zatrudnienie w sektorze górnictwa węgla kamiennego wczoraj i dziś

Polskie górnictwo węgla kamiennego przechodzi od 1990 roku jedną z najgłębszych transformacji rynku pracy w historii europejskiego przemysłu. Sektor, który na początku 1990 roku zatrudniał ponad 400 tysięcy osób i stanowił jeden z filarów gospodarki oraz tożsamości przemysłowej Górnego Śląska, dziś zatrudnia mniej niż 70 tysięcy pracowników tj. mniej osób niż liczy mieszkańców niejedno średniej wielkości polskie miasto.