Rosja i Turcja zawarły umowę o budowie elektrowni atomowej

Elektrownia dukovany atom cez cz

fot: cez.cz

Siłownia jądrowa na zachód od Brna dysponuje teraz czterema reaktorami typu VVER w dwóch blokach o mocy 440 MW każdy

fot: cez.cz

Rosja i Turcja podpisały porozumienie o budowie pierwszej tureckiej elektrowni atomowej, której koszt szacuje się na 20 mld dolarów (15,8 mld euro). Kontrakt, podpisany podczas oficjalnej wizyty w Ankarze prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, mówi o współpracy przy budowie i eksploatacji elektrowni nuklearnej na śródziemnomorskim wybrzeżu Turcji.

 

- To bardzo wielki kontrakt - powiedział dziennikarzom jeszcze przed podpisaniem umowy dyrektor generalny rosyjskiej państwowej agencji atomowej Siergiej Kirijenko.

 

Budowę ma prowadzić kompania Atomstroiexport.

 

- Przybliżone koszty projektu to 18-20 mld dolarów - powiedział Kirijenko. Nie podano terminu rozpoczęcia budowy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.