Rosja: Górnicy obwodu kemerowskiego grożą protestami

Zamieszki miezdurieczensk 14 05 2010 lenta ru

fot: lenta.ru

Po stłumieniu przez milicję zamieszek w Kuzbasie górnicy żądają trzykrotnej podwyżki i wycofania oddziałów MSW z Mieżdurieczeńska - grożą strajkiem od 22 maja

fot: lenta.ru

Górnicy obwodu kemerowskiego zagrozili w niedzielę, że jeśli nie zostaną spełnione ich warunki, w tym podwyżka wynagrodzeń, rozpoczną kolejne akcje protestu 22 maja - pisze rosyjski portal newsru.com.

W niedzielę w internecie pojawił się list otwarty skierowany do prezydenta, narodu i mieszkańców Kuzbasu (Kuźnieckiego Zagłębia Węglowego), a podpisany przez Centralny Sztab Związku Mieszkańców Kuzbasu.

Autorzy proszą prezydenta Dmitrija Miedwiediewa o uwolnienie wszystkich aresztowanych w Meżdurieczeńsku, o zaprzestanie ścigania sądownego ludzi, którzy brali udział w akcjach protestu (po niedawnej katastrofie w miejscowej kopalni "Raspadskaja)", o trzykrotne zwiększenie zarobków w kopalniach i o wyprowadzenie z Meżdurieczeńska oddziałów MSW ściągniętych z innych miast.

W przypadku niespełnienia żądań, górnicy grożą rozpoczęciem akcji protestu od 22 maja.

Przypomnijmy, że w nocy z 8 na 9 maja w kopalni "Raspadskaja" doszło do wybuchów. Zginęło 66 osób, ponad 100 zostało rannych, 24 górników uznaje się za zaginionych. Akcję dalszych poszukiwań zawieszono z powodu wysokiego stężenia metanu w kopalni.

Jak informowaliśmy w nettg.pl, 14 maja rodziny górników, którzy zginęli, zablokowały tory kolejowe, protestując przeciwko złym warunkom pracy. Doszło do przepychanek z milicją. Aresztowano ok. 30 osób. Władze utrzymują, że protesty to robota młodych ludzi, w tym pozostających na bakier z prawem, których ktoś inspirował.

Tzw. grupa inicjatywna mieszkańców Mieżdurieczeńska, utworzona po katastrofie w kopalni Raspadskaja, mówi, że nic jej nie wiadomo o Związku Mieszkańców Kuzbasu. Przedstawicielka administracji obwodu kemerowskiego powiedziała agencji RIA Nowosti, że taka organizacja nie jest zarejestrowana w regionie.

Czytaj też:

"Raspadskaja": 28 osób zatrzymano podczas protestów w Mieżdurieczeńsku

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.