Ropę można zastąpić, ale jest to bardzo kosztowne

Rekordowe ceny ropy mobilizują do intensywnych poszukiwań alternatywnych źródeł energii. W motoryzacji najlepsze perspektywy mają ogniwa paliwowe i biopaliwa drugiej generacji.

Spadki cen ropy nie trwały długo. Prognozy mówią o dalszym wzroście cen. Analitycy banku inwestycyjnego Morgan Stanley zapowiedzieli, że ropa naftowa jeszcze przed 4 lipca może zdrożeć w USA do 150 USD za baryłkę. W takiej sytuacji coraz bardziej aktualnym pytaniem jest, czy i w jaki sposób możemy zastąpić czarne złoto - czytamy w \"Gazecie Prawnej\".

- Możliwości zastąpienia ropy naftowej są uzależnione od zasobów naturalnych danego kraju czy regionu, lokalizacji surowca i jego jakości, uwarunkowań geopolitycznych. W przypadku Polski najkorzystniejszym wyjściem wydają się gaz ziemny i węgiel kamienny - mówi dr Tomasz Zieliński, dyrektor projektów strategicznych w DGA. 

- Nie chodzi tu tylko o proste zużycie gazu ziemnego, ale również przetwarzanie go np. na metanol, który może być stosowany jako paliwo do napędzania pojazdów. To surowiec przyszłości, może on stanowić rodzaj chemicznego akumulatora wodoru - wymienia Tomasz Zieliński.

Metanol można uzyskiwać również z biomasy oraz odpadów miejskich. Jednak w obecnych warunkach cenowych najtańsze jest otrzymywanie go z gazu ziemnego. Z 1 kg metanolu można otrzymać ok. 2 m sześc. czystego wodoru, uważanego za paliwo przyszłości, szczególnie w motoryzacji, która wobec wysokich cen ropy zaczyna być podatna na alternatywne nośniki energii. Tym bardziej że przewiduje się wzrost liczby samochodów w skali świata z 600 mln do 1 mld w 2015 r.

- Rynek metanolu, jako strategicznego paliwa, może osiągnąć za 20-30 lat poziom ponad 10 mld ton rocznie - mówi Tomasz Zieliński.

Z motoryzacją związane też są inne alternatywne nośniki energii - biopaliwa, w tym etanol celulozowy drugiej generacji, do którego produkcji wykorzystuje się części roślin zbędne dla produkcji żywności - napisano w \"Gazecie Prawnej\".

- Wartość tego rynku na świecie oszacowaliśmy na 75 mld USD - mówi Thierre Marin, dyrektor koncernu DuPont na Europę Centralną.

Zastosowanie węgla kamiennego, drugiego z podstawowych surowców alternatywnych, również wymaga przetwarzania. Najszerzej dyskutowanym sposobem jest zgazowanie (polega na poddaniu go reakcji z mieszaniną przegrzanej pary wodnej i tlenu w wysokiej temperaturze). W efekcie tego procesu możemy otrzymywać energię, produkty chemiczne oraz benzyny.

- Istnieją prognozy, że procesy zgazowania węgla i biomasy są przyszłościowe, ale na razie są one energochłonne i przez to dość drogie. Mogą być stosowane w krajach o dużych zasobach węgla czy produkcji biomasy - mówi Tomasz Zieliński.



MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Orlen szykuje się do uruchomienia produkcji z nowego złoża na Morzu Północnym

Orlen Upstream Norway, wspólnie z partnerami koncesyjnymi, podjął ostateczną decyzję inwestycyjną w sprawie zagospodarowania złoża Cerisa na Morzu Północnym. Koncern pozyska z niego 8,5 mln baryłek ekwiwalentu ropy naftowej, w tym ok. 0,8 mld m sześc. gazu ziemnego. Początek wydobycia zaplanowano na 2027 rok.

Młodzi bohaterowie z ważnymi medalami. Uratowali życie tonącemu

Eliza Kopera i Jan Tomczyk, licealiści z Katowic, od 10 dni są na ustach całej Polski. Uratowali mężczyznę, który topił się w stawie Barbara w Katowicach. Właśnie prezydent RP odznaczył ich Medalami za Ofiarność i Odwagę.

KWK Ruda od dzisiaj jednoruchowa. Zapamiętaj ten dzień

Ta historia dzieje się na naszych oczach. Od 1 lipca KWK Ruda jest kopalnią jednoruchową. 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobywanie węgla w kopalni Bielszowice. Kopalnia fedrująca na terenie trzech miast – Rudy Śląskiej, Zabrza i Mikołowa od 2016 roku działała w ramach Polskiej Grupy Górniczej jako dwuruchowa kopalnia Ruda (razem z Halembą). 

Polskie miasta nie są gotowe na upały, a Paryż chłodzi się Sekwaną

Lipiec 2024: 38 st. C w cieniu, 60 st. C na asfalcie. Lipiec 2025: podobnie. Polskie miasta zdały egzamin z klimatu na ocenę niedostateczną. Nie dlatego, że brakuje strategii. Dlatego, że przez 30 lat budowaliśmy betonowe patelnie zamiast miast odpornych na ciepło. Wystarczy zajrzeć do niemieckich czy austriackich miast, żeby zobaczyć, że może być inaczej. A może wykorzystać pomysł prosto z Paryża i chłodzić miasta wodą z rzek?