Ropczyce: pracownicy Zakładów Magnezytowych kontra fiskus

fot: Andrzej Bęben/ARC

Urzędy skarbowe dokonują oceny ryzyka nieprawidłowości na podstawie dostępnych danych o podatniku i przeprowadzają kontrolę tylko tam, gdzie to ryzyko jest wysoki

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ponad 200 pracowników Zakładów Magnezytowych Ropczyce pikietowało w piątek (10 lipca) przed siedzibą Izby Skarbowej w Rzeszowie. Protestujący domagali się umorzenia niesłusznie, ich zdaniem, naliczonych ponad 6 mln zł podatków od strat na opcjach walutowych.

Urząd Kontroli Skarbowej (UKS) w Rzeszowie wydał niekorzystną dla spółki decyzję w sprawie rzetelności deklarowanych podstaw opodatkowania oraz prawidłowości obliczania i wypłacania podatku dochodowego od osób prawnych za rok 2009 i 2010 r. Chodzi o uznanie przez zarząd ZM Ropczyce strat na opcjach walutowych za koszty uzyskania przychodu. UKS to zakwestionował i naliczył firmie podatek w sumie ponad 6,2 mln zł plus odsetki. Zarząd firmy złożył odwołanie od tej decyzji UKS.

Jak powiedział PAP wiceprezes zarządu ds. finansowych ZM Ropczyce Robert Duszkiewicz, do złożonego w ub. poniedziałek odwołania dołączona została opinia biegłych sądowych z zakresu instrumentów finansowych.

- Opinia ta, naszym zdaniem, całkowicie obala argumentację UKS - dodał.

Według Duszkiewicza, ewentualna zapłata tak dużej kwoty "nie doprowadzi do katastrofy w spółce".

- Niewątpliwie spowoduje duże turbulencje, bo m.in. ograniczone zostaną środki na inwestycje. Nie będzie też pieniędzy na planowane podwyżki dla pracowników, bo chcemy, żeby mieli udział w lepszych wynikach firmy. Po trzecie ograniczone zostaną też środki na wypłatę dywidendy - podkreślił.

Wiceprezes firmy potwierdził w rozmowie z PAP, że od poniedziałku zakłady mają nową siedzibę w Warszawie.

- Powodem jest chęć bliższego kontaktu z naszymi akcjonariuszami i instytucjami rynku finansowego. Pozostałe powody i argumenty pozostawiam bez komentarza - dodał Duszkiewicz.

Zmiana siedziby oznacza, że zakład prawdopodobnie nie będzie kontrolowany przez pracowników rzeszowskiej skarbówki.

Wiceprezes firmy zaznaczył, że zarząd nie potrafi wyjaśnić, dlaczego firma jest "przedmiotem tak skomasowanego ataku władz skarbowych".

- Nie wiemy, dlaczego tak się dzieje. Dajemy pracę ponad 800 osobom, dodatkowo ok. 2 tys. osób pracuje w firmach, które kooperują z nami. Jesteśmy całkowicie polską firmą. Nie zatrudniamy na tzw. umowach śmieciowych. Średnia pensja jest wyższa niż średnia płaca na Podkarpaciu. Dlatego trudno to sobie racjonalnie wytłumaczy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.