Ropa zniżkuje poniżej 37 dolarów, inne surowce także tanieją
Mija już tydzień czasu od zakończenia przez notowania ropy naftowej wzrostowej korekty trendu spadkowego. W porannych notowaniach na rynkach azjatyckich cena lutowych kontraktów terminowych na ropę crude zniżkowała poniżej poziomu 37 dolarów za baryłkę powiększając swoje straty z ostatniego tygodnia do 25 proc.. Inwestorzy ponownie zaczęli niepokoić się kiepskim stanem światowej gospodarki oraz możliwym jego wpływem na spadek popytu na ropę naftową.
- Na rynku ropy naftowej panuje generalnie negatywny sentyment, a w krótkim terminie pesymizmu jest jeszcze więcej – ocenia cytowany przez Reutersa Toby Hassall, główny analityk w Commodity Warrants.
Rynek zaczyna już powoli czekać na środowe dane na temat zapasów paliw w USA. Według prognoz analityków, w ubiegłym tygodniu zapasy ropy miały wzrosnąć o 2,25 mln baryłek. Byłby to już 14 tydzień w ciągu ostatnich 16, kiedy rośnie poziom zapasów ropy w USA.
Notowania kontraktów terminowych na ropę crude spadły nad ranem niemal o 3 proc. do poziomu 36,5 dolara za baryłkę. Kontrakty na ropę brent zniżkowały o nieco ponad 1 proc. do poziomu 42,32 dolara za baryłkę.
Także dla innych towarów wtorek jest dniem przeceny, ponieważ inwestorzy odwrócili się w ostatnich dniach od bardziej ryzykownych instrumentów. Traci na wartości nawet złoto, które jest uznawane za dobrą inwestycje na złe czasy, jednak spadki na tym kruszcu są istotnie mniejsze, niż na innych. W nocy notowania złota zanotowały lekkie odbicie, ale nad ranem cała nocna zwyżka już nie istniała. O godzinie 9:40 kurs złota zniżkował o 0,1 proc. do poziomu 819,24 dolarów za uncję.
Najbardziej we wtorkowych notowaniach tracą na wartości ołów (-5,2 proc.), nikiel (-4,7 proc.) oraz miedź (-4,6 proc.).