Ropa drożeje

Ropa naftowa na giełdzie paliw w Nowym Jorku drożeje w reakcji na spekulacje, że amerykańska Rezerwa Federalna podejmie działania stymulujące wzrost gospodarczy - podają maklerzy.

Baryłka lekkiej słodkiej ropy West Texas Intermediate, w dostawach na grudzień, drożeje rano czasu europejskiego na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku o 50 centów, czyli 0,6 proc., do 83,45 USD.

Ropa zdrożała powyżej 83 USD za baryłkę z powodu oczekiwań, że podczas rozpoczynającego się we wtorek dwudniowego posiedzenia Fed zostanie podjęta decyzja o planie zakupu długookresowych papierów skarbowych za co najmniej 500 mln USD.

- Uczestnicy rynku chcą zobaczyć rezultaty posiedzenia Fed - mówi Ken Hasegawa, ekonomista firmy brokerskiej Newedge w Tokio. - Do końca tego roku ceny ropy powinny utrzymywać się blisko obecnego poziomu - dodaje.

Z cen na tym poziomie zadowoleni są eksporterzy z OPEC; minister ropy Arabii Saudyjskiej Ali al-Naimi oświadczył, że dobra cena ropy dla konsumentów to 70-90 USD za baryłkę.

- Jak powiedział minister ropy Arabii Saudyjskiej, jest to dobra cena dla wszystkich - stwierdza Hasegawa.

W poniedziałek ropa w USA zdrożała do 83,86 USD za baryłkę, najwyższego poziomu w trakcie sesji od połowy października.

W tym roku ropa na NYMEX w USA zdrożała o 5,1 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.