Roman Łój: Każdy grosz ma znaczenie

Loj1 JECH

fot: Jerzy Chromik

Roman Łój jest absolwentem Politechniki Śląskiej w Gliwicach, od lat jest znany w środowisku górniczym

fot: Jerzy Chromik

Roman Łój, koordynator pracy zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego:
 

Informacja Ministerstwa Gospodarki o dofinansowaniu prawie 122,8 mln zł pięciu zadań inwestycyjnych w naszej firmie cieszy, ponieważ pieniądze te trafią na realizację kluczowych dla rozwoju KHW projektów. Przede wszystkim zostaną przeznaczone na tworzenie technicznej infrastruktury, umożliwiającej powołanie megakopalni. Tym, co także jest w tej chwili sprawą bardzo dla spółki ważną, jest możliwość eksploatacji cienkich pokładów. Budżetowa dotacja umożliwi nam zakup kompleksu do eksploatacji niskich pokładów w kopalni „Murcki-Staszic”. Dodam, że uzyskane środki stanowią przeszło 20 proc. tych nakładów, które chcemy ponieść w tym roku. Każdy grosz ma dla firmy znaczenie, więc i te 122,8 mln zł w znaczący sposób zwiększą nasze możliwości realizacji planów inwestycyjnych. Jech

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.