Role: Saleta będzie także... górnikiem

fot: ARC

Saleta dołączył do zespołu górników, którzy na głębokości 1000 wykonują swoje codzienną pracę

fot: ARC

W 10-odcinkowym programie National Geographic Channel mistrz sztuki kopania, pogromca Andrew Gołoty, na własnej skórze doświadczy, czym jest praca w tzw. trudnych zawodach. Premiera serii już w środę, 8 października, godz. 22:00.

Wraz z NGC Przemysław Saleta zobaczy jak pracują: kopalnia, stocznia, odlewnia, czy zakłady chemiczne. Nie tylko je zwiedzi, ale będzie także podejmował się najcięższych zajęć, typowych dla każdej z profesji.

O tym, że niektórzy mają ciężką pracę, by zarobić na utrzymanie Saleta przekona się na początek w Bieszczadach, gdzie wskoczy w skórę drwala. W dalszej kolejności będzie "robił" m.in. za bagażowego i zawodowego żołnierza. Dla mieszkańców Śląskiego, a w szczególności górników najciekawszym odcinkiem będzie ten poświęcony wizycie b. boksera w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. W jednej z jej kopalń Saleta dołączy do zespołu górników, którzy na głębokości 1000 wykonują swoje codzienną pracę. W opinii twórców serialu wizyta w kopalni będzie "jednym z najbardziej niebezpiecznych zadań, których w nowej serii National Geographic Channel podejmie się sportowiec...".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej