Rodzinne historie na Dzień Ojca w Tauronie Wydobycie

fot: Maciej Dorosiński

Wszystkim Ojcom pracującym w TAURON Wydobycie życzymy w dniu ich święta radości i satysfakcji z wychowywania swych pociech!

fot: Maciej Dorosiński

Zawód górnika często postrzegany jest jako profesja pokoleniowa. Nierzadko górnikiem w jednej rodzinie był dziadek, a po nim ojciec i syn. Dzień Ojca to dobra okazja do opowiedzenia o silnych rodzinnych relacjach ojców górników z ich dziećmi.

Oto kilku dumnych ojców z zakładów górniczych w Jaworznie, Libiążu i w Brzeszczach – o których w publikacji z 23 czerwca pisze na swojej stronie spółka Tauron Wdobycie:

Mateusz Matyszkiewicz jest absolwentem technikum górniczego w Brzeszczach i od 12 lat pracuje w ZG Brzeszcze w zastępie ratowniczym. Jego mama, obecnie już emerytka, zatrudniona była w kopalnianej lampowni. Mieszkają razem w domu jednorodzinnym. Żona Mateusza - Magdalena, prowadzi swoją działalność gospodarczą, ale przede wszystkim zajmuje się wychowaniem trójki dzieci: Matyldy, Maćka  i Mirelli. Pomaga jej w tym dużo i chętnie Mateusz, który stawia na aktywny rozwój dzieci.

- W wolnych chwilach zabieram dzieci na rowery, rolki lub basen. Chętnie też spacerujemy. Dzieci lubią też wycieczki samochodem w najbliższą okolicę lub do Krakowa. Co roku jeździmy latem na wczasy nad polskie morze. Od kilku lat naszym ulubionym miejscem jest Krynica Morska - mówi Mateusz. Jako ojciec jest bardzo związany ze swoimi dziećmi. Szczególną więź czuje ze swoim synem Maćkiem.

Gdy w 2016 roku wiózł żonę do szpitala, niespodziewanie rozpoczął się poród pierworodnego. Mateusz, jak przystało na ratownika, nie stracił zimnej krwi, zatrzymał samochód i zadzwonił po pogotowie ratunkowe. Gdy po kilkunastu minutach karetka dotarła na miejsce,

Mateusz trzymał już w rękach swego syna. Państwo Matyszkiewiczowie spodziewają się kolejnego potomka w styczniu.

- Każdą wolną chwilę staram się spędzać z moimi synami. Alan i Filip lubią ruch i dlatego w wolnym czasie jedziemy na rowerach po najbliższej okolicy, gdzie można podziwiać liczne stawy i groble. Gdy nie było pandemii, chodziliśmy na basen. Zimą z kolei jeździmy na nartach – mówi z kolei Marcin Szczurek, zatrudniony jako górnik pod ziemią z ZG Janina. W kopalni pracuje od 2013 roku kontynuując górnicze tradycje rodzinne. Dziadek i rodzice Marcina pracowali w kopalni „Trzebionka” w Trzebini. Żona Katarzyna aktualnie zajmuje się gospodarstwem domowym i wychowaniem dzieci. Państwo Szczurkowie mieszkają w Chrzanowie.

Kontynuatorem górniczych tradycji rodzinnych jest także Michał Tukaj, kierownik robót górniczych w ZG Sobieski. Rodzice Michała pracowali w nieistniejącej już kopalni Kazimierz Juliusz w Sosnowcu. Michał podjął pracę w ZG Sobieski w 2010 roku po studiach na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. - Dzieci mamy jeszcze małe i wymagają one stałej troski i opieki. Jak tylko czas pozwala, to chętnie pomagam żonie w domowych obowiązkach i w opiece nad dziećmi. Chętnie chodzimy z dziećmi na spacery, aby przebywały na świeżym powietrzu – mówi Michał, który przebywa obecnie z dziećmi na urlopie w Pobierowie. Państwo Tukajowie wychowują trzy córki Helenę, Marię i Alicję.

Wszystkim Ojcom pracującym w TAURON Wydobycie życzymy w dniu ich święta radości i satysfakcji z wychowywania swych pociech!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.