Rodzaje chłodni w transporcie - czym charakteryzuje się ta odmiana przewozu towarów?

1676972559 chlodnia1 envato

fot: Envato

Transport chłodniczy przebiega w taki sam sposób jak wszystkie inne rodzaje

fot: Envato

Transport chłodniczy bez wątpienia należy do grupy przejazdów trudnych do zrealizowania. W czasie jego organizacji należy wziąć pod uwagę wszystkie, nawet najmniejsze szczegóły. Bardzo często w takim przewozie bierze udział żywność, której zepsucie się mogłoby prowadzić do złych w skutkach zdarzeń. Z tego też powodu, przy zamiarze transportowania produktów świeżych, zdecydowanie warto skontaktować się z firmą transportową odpowiednio szybciej, by ta mogła opracować wszystkie szczegóły dotyczące samego procesu.

Czym tak naprawdę jest transport chłodniczy?

Transport chłodniczy przebiega w taki sam sposób jak wszystkie inne rodzaje. Ustalana jest najszybsza, a zarazem najbardziej opłacalna trasa, miejsca załadunku i rozładunku, a także przybliżony czas dostarczenia. Istnieje natomiast jedna zasadnicza różnica, która sprawia, że ten typ przewozu wcale nie jest tak łatwy, jaki się wydaje. Mowa tu o konieczności zachowania odpowiednich warunków termicznych dla produktów znajdujących się w naczepie.

W zależności od charakterystyki przewozu konieczne jest utrzymywanie w chłodniach temperatur wyższych bądź niższych od 0  st. C. Teraz warto sobie wyobrazić, jak ciężko musi być zorganizować transport mrożonek latem, gdy temperatura na zewnątrz sięga nawet 30  st. C. W naczepach chłodniczych występują zazwyczaj warunki izotermiczne. Oznacza to, że temperatura wewnątrz jest stała i niezależna od jakichkolwiek czynników zewnętrznych.

Jak dzielimy chłodnie transportowe?

Organizując tego typu transport chłodnia jest najważniejszym elementem, jaki musimy wybrać. Dzieląc te naczepy na dwie podstawowe grupy, można wyróżnić cysternę chłodniczą oraz zwykłą naczepę chłodnię. Ta pierwsza służy głównie do przewożenia żywności w stanie ciekłym. Może do niej należeć chociażby mleko, piwo czy czekolada.

 

W naczepach chłodniczych występują zazwyczaj warunki izotermiczne. Oznacza to, że temperatura wewnątrz jest stała i niezależna od jakichkolwiek czynników zewnętrznych. Zdj. Envato

Chcąc przewieźć jednak produkty stałe, raczej korzysta się ze standardowej naczepy chłodni i mroźni. Wyglądem przypomina ona standardową przyczepę firankę, jednak jej ściany są wykonane z materiału znacznie lepiej izolującego ciepło. Dodatkowo, ściany w tym wypadku są podwójne, a pomiędzy nimi znajduje się dodatkowa warstwa izolacyjna. Same ściany nie są jednak w stanie zagwarantować ujemnej temperatury. Takie naczepy są zaopatrzone w agregaty chłodnicze, które pobierając energię z silnika zestawu, dbają o schłodzenie wnętrza naczepy.

Wnętrze naczepy chłodni – jak może być zorganizowane?

Konstrukcję wewnętrzną chłodni można podzielić na trzy grupy: hakową, doppelstock oraz grodziskową. Pierwsza z nich jest wyposażona w haki służące do przewozu chociażby kwiatów. Chłodnia typu doppelstock to natomiast półki umieszczone na bocznych ścianach, umożliwiające stworzenie drugiego piętra towaru. Ostatnim i najczęściej używanym rodzajem jest chłodnia z grodzią. Odznacza się możliwością stworzenia różnych sektorów, w których panuje inna temperatura. Dzięki temu fizycznie możliwe jest zorganizowanie transportu mrożonek z rzeczami wymagającymi temperatury dodatniej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.