Rocznie Geotermia Podhalańska wykonuje od 50 do 60 nowych przyłączy

1507314552 szaflary geotermia pl

fot: Geotermia Szaflary

Geolodzy spodziewają się, że w Szaflarach temperatura wody na głębokości 5,3 km w tym miejscu może osiągać 130 st. C.

fot: Geotermia Szaflary

- Kilkukrotny wzrost zainteresowania przyłączeniami domów do geotermalnej sieci ciepłowniczej odnotowała w ostatnim czasie Geotermia Podhalańska. Sytuacja ma związek z trudną sytuacją na rynku energii i paliw, ale możliwości przyłączenia domów do sieci geotermalnej są ograniczone - powiedział  prezes spółki Wojciech Ignacok.

- W związku z trudną sytuacją na rynku energii i paliw obserwujemy kilkukrotny wzrost liczby zainteresowanych przyłączeniem do naszej sieci ciepłowniczej, na co zapewne wpływ mają wysokie ceny nośników energii - powiedział  Ignacok.

Prezes spółki wyjaśnił, że rocznie Geotermia Podhalańska wykonuje od 50 do 60 nowych przyłączy. W tym roku liczba wykonanych nowych przyłączy będzie jednak zdecydowanie niższa z uwagi na wzrost kosztów budowy przyłączy i kosztów bezpośrednich dostaw ciepła. W bieżącym roku zostały lub będą podłączone do sieci geotermalnej głównie domy z istniejącymi, a dotychczas nie wykorzystywanymi przyłączami tzw. bypassami.

- Na przyłączenie mogą liczyć właściciele nieruchomości, w przypadku których indywidualnie ustalimy, że posiadamy możliwości techniczne dostawy ciepła i istnieją warunki ekonomiczne, czyli że dana inwestycja zwróci się w ciągu 20 lat. Przy wysokich obecnie cenach materiałów i usług w branży budowlanej i ciepłowniczej oznacza to, że możemy przyłączyć do sieci tylko budynki znajdujące się w niewielkiej odległości od istniejącej sieci ciepłowniczej - wyjaśnił w rozmowie z PAP prezes Geotermii Podhalańskiej.

Taka sieć geotermalna jest na terenie Zakopanego, Poronina, Białego Dunajca i Bańskiej Niżnej, ale w jej zasięgu nie znajdują się wszystkie osiedla w tych miejscowościach. Prezes Ignacok dodał, że spółka stale inwestuje w źródło ciepła, dzięki czemu zwiększa dostępne moce cieplne w systemie i możliwości techniczne dostaw ciepła.

Aby uruchomić dostawy ciepła z sieci geotermalnej, oprócz wykonania przyłącza, potrzebne jest zamontowanie przy budynku węzła tzw. wymiennika ciepła. Po stronie klienta - gospodarstwa domowego jest zakup i montaż takiego węzła. Ceny takich urządzeń dla odbiorców indywidualnych zaczynają się od 13,5 tys. zł. Miesięczne rachunki za ogrzewania domu o pow. 120 m wynoszą około 450 - 500 zł.

- W ostatnich kilku latach korzystaliśmy z dwóch programów pomocowych w formie dotacji na budowę sieci z przyłączami, dzięki czemu spółka ponosiła tylko część kosztów związanych z wykonaniem przyłącza, a reszta pochodziła z dotacji. Dzięki temu z kolei mogliśmy zwolnić naszych odbiorców w całości z ponoszenia kosztów opłat przyłączeniowych. Dzisiaj nie mamy już takich środków i ponosimy około 90 proc. kosztów budowy przyłączy, 10 proc. to opłata przyłączeniowa, którą ponosi odbiorca - wyjaśnił prezes Ignacok.

Sieć geotermalna na Podhalu jest zasilana z trzech odwiertów zlokalizowanych w Bańskiej Niżnej. Aktualnie do sieci geotermalnej jest tu przyłączonych ponad 1830 budynków, w tym budynki użyteczności publicznej, a moc cieplna w systemie wynosi ponad 76 MW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.