Rocznica rządowej decyzji o budowie metra w Warszawie

fot: Tomasz Rzeczycki

Uruchomione w 1995 r. metro warszawskie nie korzysta z wyrobisk wydrążonych w połowie XX wieku

fot: Tomasz Rzeczycki

Siedemdziesiąt lat temu, 14 grudnia 1950 r. polski rząd podjął uchwałę o rozpoczęciu budowy metra w stolicy. Nikt wtedy zapewne nie przewidywał, że pierwsze pociągi podziemnej kolei zaczną wozić mieszkańców Mazowsza kilkadziesiąt lat później.

Koncepcja z połowy XX w. przewidywała budowę metra głębokiego, kilkadziesiąt metrów pod powierzchnią ziemi. Wyrobiska miały bowiem być przydatne także w trakcie spodziewanego konfliktu militarnego z państwami NATO. Planowana linia metra pod korytem Wisły w razie wojny i zbombardowania mostów mogłaby posłużyć jako korytarz transportowy dla radzieckich czołgów. Natomiast stacje metra dałoby się zaadaptować na schrony przeciwlotnicze.

Po konsultacjach z fachowcami radzieckimi zrezygnowano więc z koncepcji budowy płytkiego metra, wykonywanego częściowo techniką odkrywkową. Zdecydowano się na budowę niemal całości prac techniką górniczą. Do Warszawy zjechały więc ekipy górników, w różych miejscach miasta zaczęto głębić szyby górnicze.

„W kilku miejscach Warszawy organizuje się place budowy, w jednym - rozpoczęto budowę szybu roboczego. Sama budowa tunelu prowadzona będzie głównie systemem tarczowym, nie metodą górniczą, jak zwykłe sztolnie kopalniane” - donosiła w lipcu 1951 r. katowicka Trybuna Robotnicza.

Problemem przerastającym ówczesne możliwości finansowe okazała się kurzawka. Pod Warszawą zalegają bowiem złoża mocno zawodnionych piasków. Aby głębienie szybów w ogóle było możliwe, trzeba było sprowadzić aparaturę do mrożenia gruntu do temperatury -28 st. C. Monotonny odgłos pomp i huk maszyn towarzyszył odtąd mieszkańcom stolicy.

Latem 1952 r. trwały prace przy głębieniu piętnastu szybów. Tarcza do drążenia tunelu szlakowego dotarła do Warszawy wiosną 1953 r. Wykonały ją Zakłady Urządzeń Technicznych Zgoda w Świętochłowicach. W porównaniu do współczesnych tarcz typu TBM była ona nader prymitywna, a znaczną część jej pracy wykonywana była przez górników ręcznie, przy pomocy łopat. Natomiast żeliwne tubingi do obudowy tunelu szlakowego wykonała odlewnia w Nowej Soli w województwie zielonogórskim.

Jednak już jesienią 1953 r. polski rząd podjął decyzję o wstrzymaniu budowy metra. Odtąd budowniczowie mieli się skupić na drążeniu eksperymentalnego tunelu szlakowego we wschodniej części miasta. Prace prowadzono tam w sztucznie wytworzonym nadciśnieniu, tzw. kesonie. W ten sposób próbowano sobie poradzić z wypychaniem wody, usiłującej zalać wyrobisko. Ostatecznie i tam prace zakończono w 1956 r. Szyby górnicze zalano do poziomu wód gruntowych i zaczopowano. Natomiast część tunelu szlakowego przeznaczono na magazyn alkoholu. Taką funkcję spełniał on do 2006 r., po czym został opuszczony.

Do budowy metra wrócił dopiero rząd premiera Jaruzelskiego. Uznano wtedy, że taniej będzie zbudować metro płytkie, częściowo techniką odkrywkową. Kursowanie metra na pierwszym odcinku zainaugurowano w kwietniu 1995 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

Trójkąt Transformacji. Co po fedrowaniu? Cyfrowy i bezpieczny Śląsk

W Katowicach wiele razy mówiono, że transformacja Śląska powinna być sprawiedliwa, zrównoważona, nowoczesna, zielona, ambitna i innowacyjna. Prof. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB, dopisał do tej listy słowo: bezpieczna. Jego wystąpienie pokazało wizję Cyfrowego i Bezpiecznego Śląska - regionu, który dzięki danym, mapom, modelom, monitoringowi i cyberodporności będzie potrafił nie tylko przechodzić transformację, ale także ją rozumieć, monitorować i zabezpieczać.

Na koniec maja br. zasoby złota wzrosły do 613,9 ton

W rezerwach Narodowego Banku Polskiego na koniec maja było niemal 613,9 ton złota - poinformował w piątek bank centralny. To wzrost o ponad 18 ton wobec poprzedniego miesiąca.