Rocznica katastrofy w kopalni Rozbark. Zginęło tam 145 górników

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Zbiorowa mogiła górników na rozbarskim cmentarzu

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

31 stycznia 1923 roku w KWK Rozbark (ówczesnej Heinitzgrube) doszło do największej w historii bytomskiego górnictwa katastrofy. Wskutek eksplozji pyłu węglowego i pożaru na pokładzie 660 m, śmierć poniosło 145 górników.

Katastrofa górnicza w dawnej KWK Rozbark była największą tragedią w historii bytomskiego górnictwa. W wyniku wybuchu pyłu węglowego śmierć poniosło 145 osób, w tym 141 górników oraz 4 ratowników górniczych.

Urząd Miejski w Bytomiu przypomniał, że o wydarzeniach sprzed ponad 100 lat rozpisywały się ówczesne gazety jak „Katolik” czy „Górnoślązak”, gdzie możemy przeczytać między innymi: „Wielkie nieszczęście na kopalni Heinitz. Dotychczas 74 nieżywych, około 150 górników jeszcze po ziemią” - pisał w piątek, 2 lutego 1923 roku „Katolik Codzienny”.

„Na kopalni „Heinitz” pod Bytomiem zdarzyła się ekslozya pyłu węglowego, skutkiem czego powstał ogień. … Nieszczęście zdarzyło się na pokładzie 660 metrów głębokim, na którym pracował oddział sztygara Szymy. Nieszczęście powstało wskutek wybuchu miału węglowego i materyałów wybuchowych, który to wybuch na szczęście nie wzniecił pożaru. Trujące gazy zapełniły w okamgnieniu cały pokład, a następnie drugi (wyżej położony), na którym pracował oddział sztygara Strassburga. Przypuszcza się, że gazy dostały się do kopalni z wyrąbanego pola kopalnianego, którego tama zawaliła się wskutek gwałtownego wstrząśnięcia przy wybuchu. W chwili wybuchu na zagrożonych pokładach było 500 do 600 ludzi, którzy wszyscy znajdowali się w niebezpieczeństwie, gdyż dla nich był dostęp do szybu prawie niemożliwy. Jednakże dzięki olbrzymiej akcyi ratunkowej udało się wydobyć większą część nieszczęśliwych. Mimo to pozostało w szybie jeszcze około 150 osób. Do godziny 1 w nocy wydobyto 74 nieżywych górników…” - relacjonował „Katolik Codzienny”.

Z kolei czasopismo „Górnoślązak” pisało 4 lutego 1923 roku „141 ofiar katastrofy na kopalni Heinitz”.

„Przyczyną nieszczęścia wybuch miału węglowego. Ofiary nieszczęścia na kopalni „Heinitz” umieszczono w lazarecie knapszaftowym, w lazarecie miejskim i w domu kalek (Krüppelheim). Zginęło 141 ludzi. Do tej chwili wydobyto z kopalni 117 zwłok. W podziemiach pozostało jeszcze 24 górników, których można będzie wydobyć po usunięciu różnych przeszkód i niebezpieczeństw, co potrwa jeszcze kilkanaście dni…” - przytacza „Górnoślązak”.

Większość ofiar (122 osoby) eksplozji pyłu węglowego w kopalni Heinitz pochowano 4 lutego 1923 roku na cmentarzu przy ul. Staffa, 122 trumny wyprowadzano z terenu kopalni. Pozostali górnicy spoczęli na cmentarzach w Piekarach (20 osób), Karbiu, Chechle i Radzionkowie, gdzie pochowano pozostałych 3 górników.

Ogółem tragiczny bilans, po trwającej kilkanaście dni akcji ratunkowej, zamknął się liczbą 145 zabitych, wśród których było także 4 ratowników. Wśród ofiar byli głównie górnicy z okolicznych miejscowości - Bytomia, Rozbarku, Szarleja oraz Piekar, którzy osierocili łącznie 110 dzieci.

W 1925 roku w miejscu zbiorowej mogiły na cmentarzu przy ul. Staffa w Rozbarku stanął pomnik z nazwiskami poległych w katastrofie górników.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Został górnikiem na jeden dzień. Wyjątkowa szychta w kopalni

Projekt „Zostań górnikiem na jeden dzień", w ramach wsparcia WOŚP, zrealizowany został w Kopalni Soli Wieliczka. Paweł z Warszawy zjechał 170 metrów pod ziemię i odbył prawdziwą górniczą szychtę.

Hossa na warszawskim parkiecie przyciąga inwestorów

Hossa na warszawskiej giełdzie sprzyja zainteresowaniu inwestowaniem, co widać w rosnącej liczbie rachunków maklerskich - wskazał Polski Instytut Ekonomiczny. Zdaniem ekspertów Osobiste Konta Inwestycyjne, które zaczną działać od 1 stycznia 2027 r., pojawią się w korzystnym dla rynku momencie.

Air Arabia uruchomi w grudniu bezpośrednie loty z Katowic do Szardży

Air Arabia od 17 grudnia uruchomi bezpośrednie połączenie między Katowice Airport a Szardżą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Rejsy będą odbywać się cztery razy w tygodniu.

Wielkie mycie tunelu pod rondem w Katowicach. Ściany odzyskują pierwotną biel

Ponad 3 tys. metrów bieżących ścian tunelu pod rondem w Katowicach zostanie dokładnie wyczyszczonych. To największe prace utrzymaniowe w obiekcie od ponad 20 lat. Choć roboty nadal trwają, efekty są już widoczne — szare dotąd ściany odzyskują swoją pierwotną biel.