Robotyzacja i sztuczna inteligencja wkraczają do branży zakupowej

1538983548 mariuszgeraltowski crop

fot: Newseria

– Od ludzi, którzy wchodzą dziś na rynek pracy, wymagane są nowe kompetencje, oni będą musieli się nauczyć tych nowych umiejętności. Młodzi na tym rynku nie mają łatwo, studia w niewystarczającym stopniu przygotowują ich do dzisiejszych wyzwań. Nasza praca będzie ciekawsza, jednak oznacza to również, że zmieniają się wymagania w stosunku do nas i będziemy musieli się nieustannie uczyć – mówi Mariusz Gerałtowski, prezes Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Menedżerów Logistyki i Zakupów

fot: Newseria

Coraz większą rolę w zakupach odgrywają robotyzacja i sztuczna inteligencja, które pozwalają szybciej i łatwiej składać zamówienia, przetwarzać faktury czy rozliczać się z dostawcami. Technologie umożliwiają też lepsze zarządzanie czasem pracowników, którzy nie muszą się zajmować manualną pracą związaną z przetwarzaniem zamówień czy obsługą faktur, a mogą się skupić na strategicznych zadaniach. Wykorzystanie technologii wymaga jednak od pracowników całkiem nowych kompetencji.

– Transformacja cyfrowa oznacza, że część z nas musi spakować swoją teczkę i wrócić do szkoły. Przeprowadziliśmy analizę, z której wynika, że 2–3 proc. tego, co dziś robimy, da się już w tej chwili zautomatyzować dzięki Robotic Process Automation. Kolejne 5–10 proc. wymaga modyfikacji aktualnych procesów. W sposób nieunikniony nasza praca będzie zmierzać w kierunku zdiagnozowania problemu, rozwiązania go i wdrożenia zmian przy wykorzystaniu fizycznej robotyki, robotyki procesów lub przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji – mówi Mariusz Gerałtowski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Menedżerów Logistyki i Zakupów.

Robotic Process Automation  (RPA) opiera się na wykorzystaniu software’owych robotów, algorytmów, sztucznej inteligencji, uczenia maszynowego. To coś więcej niż tylko automatyzacja procesów biznesowych (BPA, Business Process Automation). Tam, gdzie BPA ma za zadanie zautomatyzować procesy, by działały wspólnie z ludźmi, RPA próbuje zastąpić ludzi w procesach i powielić ludzkie zachowania za pomocą technologii. Według Gartnera do 2020 r. rynek RPA przekroczy wartość 1 mld dol., a odsetek firm wykorzystujących tę technologię wzrośnie do 40 proc. Do końca tej dekady Robotic Process Automation może zmniejszyć zapotrzebowanie na ludzką pracę w centrach usługowych aż o 65 proc. Zwłaszcza że – jak szacuje McKinsey & Company – zwrot z inwestycji w RPA waha się od 30 do nawet 200 proc. w pierwszym roku (głównie w oszczędnościach pracowniczych).

– Dla działów zakupów największe znaczenia ma robotyzacja procesów wspierana przez sztuczną inteligencję. Skalowalność rozwiązań z obszaru Robotic Process Automation (całkowita automatyzacja procesów przy wykorzystaniu software’owych robotów – przyp. red.) wspierana przez sztuczną inteligencję jest bardzo duża. Jeżeli takie systemy osiągną pewną zdolność do rozwiązywania problemów, to skalowanie tych rozwiązań będzie bardzo łatwe i zmieni naszą codzienną pracę – mówi Mariusz Gerałtowski.

Według IDC odsetek danych generowanych maszynowo wzrośnie z 11 proc. w 2005 r. do 42 proc. w 2020 r. Jak wynika z ubiegłorocznego badania brytyjskiej firmy konsultingowej Hackett Group – 84 proc. przedstawicieli organizacji zakupowych wierzy, że w najbliższych latach szeroko rozumiana cyfryzacja gruntownie zmieni procesy zakupowe. Natomiast 2/3 dyrektorów działów zakupów ocenia, że automatyzacja i big data będą mieć największy wpływ na branżę zakupową w nadchodzących latach.

– W przedsiębiorstwach wdrażanych jest aktualnie wiele nowych narzędzi, które powodują automatyzację pracy. W zakupach także pojawiają się rozwiązania, które pozwalają nam szybciej i łatwiej składać zamówienia, rozliczać dostawy i faktury. Celem jest ograniczenie ludzkiej pracy, która jest powtarzalna, monotonna i którą można łatwo zautomatyzować – dodaje Mateusz Borowiecki, prezes zarządu OptiBuy.

Wykorzystanie nowych technologii w obszarze zakupów pozwala zoptymalizować koszty, zminimalizować ryzyko współpracy z dostawcami i lepiej zarządzać czasem pracowników. Nie muszą się oni zajmować manualną pracą związaną z przetwarzaniem zamówień, obsługą faktur czy opisywaniem dokumentów – które nie wnoszą żadnej wartości dodanej – i mogą się skupić na zadaniach strategicznych, związanych z zarządzaniem kosztami czy bazą dostawców. To istotne o tyle, że firmom trudno jest pozyskiwać dobrych ekspertów zakupowych, zwłaszcza w obecnej sytuacji na rynku pracy.

Z drugiej strony automatyzacja i wykorzystanie technologii będą wymagać od pracowników działów zakupów całkiem nowych kompetencji.

– Od ludzi, którzy wchodzą dziś na rynek pracy, wymagane są nowe kompetencje, oni będą musieli się nauczyć tych nowych umiejętności. Młodzi na tym rynku nie mają łatwo, studia w niewystarczającym stopniu przygotowują ich do dzisiejszych wyzwań. Nasza praca będzie ciekawsza, jednak oznacza to również, że zmieniają się wymagania w stosunku do nas i będziemy musieli się nieustannie uczyć. Dla niektórych będzie to szansa, dla innych zagrożenie – mówi Mariusz Gerałtowski, prezes Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Menedżerów Logistyki i Zakupów.

Aktualnie pożądane kompetencje to umiejętności analityczne, zdolność do przeanalizowania dużej ilości danych dotyczących przedsiębiorstwa oraz umiejętności komunikacyjne, które pozwalają pracować grupowo, określić, jakie potrzeby ma firma czy zaplanować strategię negocjacji z dostawcą.

– Dotychczas pracownicy, którzy zajmowali się na przykład negocjacjami kontraktów z dostawcami, pracowali bardzo samodzielnie, analizowali rynek dostawców, na koniec negocjowali umowy. Aktualnie narzędzia IT pozwalają nam pracować grupowo. Rzadko kiedy jedna osoba jest w stanie wynegocjować dobry kontrakt, a nowe narzędzia pozwalają współpracować z kolegami z innych działów, czasami z innych krajów, po to, aby zaplanować dobrą strategię współpracy z dostawcą – mówi Mateusz Borowiecki.

Jak podkreśla, zakupy to obszar, który może się stać dla firmy źródłem przewagi konkurencyjnej. Usprawnienie procesów zakupowych może przynieść firmie oszczędności sięgające nawet 10–15 proc. kosztów.

– Firmy interesuje przede wszystkim optymalizacja kosztów. Narzędzia zakupowe służą do tego, aby kupować taniej, efektywniej i ograniczać ryzyko działalności. Według badań około 70 proc. firm stosuje jakieś narzędzia do analizy wydatków, ale jedynie 14 proc. ma te narzędzia rozwinięte na wysokim poziomie. To oznacza, że 3/4 firm mniej więcej wie, na co wydaje pieniądze. Gdybyśmy jednak zapytali, w jakim obszarze mogą zoptymalizować swoje koszty, to niewiele przedsiębiorstw ma narzędzia, które pomagają odpowiedzieć na to pytanie – mówi Mateusz Borowiecki, prezes Zarządu OptiBuy.

Rosnące znaczenie działów zakupów w firmach, wpływ nowych technologii i zmiana roli pracownika w tej branży będą jednym z tematów październikowej konferencji PROCON/POLZAK 2018 (22–23.10.2018 r., Warszawa) – największej konferencji dla branży zakupowej w Polsce, która co roku przyciąga kilkuset przedstawicieli działów zakupów i ekspertów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Milion samochodów rocznie. Jest plan, jak pomóc polskiej motoryzacji

Powstała Strategia Transformacji Przemysłu Motoryzacyjnego w Polsce do 2035 roku.

Zielone światło dla obwodnicy Blachowni i Herb. Nowa DK46 będzie miała 12,5 km

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla obwodnicy Blachowni i Herb w ciągu drogi krajowej nr 46. To kluczowa zgoda, która otwiera drogę do przygotowania przetargu na realizację inwestycji z rządowego Programu budowy 100 obwodnic.

Układ z wierzycielami pracującej dla kopalń spółki zatwierdzony przez sąd

Sąd rejonowy w Warszawie zatwierdził w piątek układ zawarty przez PKP Cargotabor z wierzycielami. Według informacji przekazanych przez spółkę to istotny krok przybliżający firmę do zakończenia postępowania sanacyjnego.

A4 Katowice–Kraków czeka wielka zmiana. Jest projektant rozbudowy do trzech pasów

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała najkorzystniejszą ofertę na zaprojektowanie rozbudowy niemal 16-kilometrowego odcinka autostrady A4 między Brzęczkowicami a Byczyną. Kontrakt, wart ponad 13,2 mln zł, trafi do warszawskiej firmy Databout - informują w GDDKiA.