Robota trza se szanować

Zeflik Drzystoń pracował na kopalni w sortowni węgla, czyli na płuczce. Jego największą przyjemnością w życiu była fajka. Nigdy się z nią nie rozstawał. Trzymał ją w zębach przez calutki dzień. Kiedyś zdarzyło się, że idąc do pracy, zapomniał tego swojego „smoczka”. Szuka po kieszeniach, maca pod podszewką, zagląda w kąty wokół siebie, a fajki jak nie ma, tak nie ma. Robota mu nie idzie, klnie w jasne pierony i wie, że całej szychty nie wytrzyma. Strzeli wszystkim, uda chorego i pójdzie... Odwiódł go jednak od tego zamiaru jego kamrat Francek.

– Idź ty pieronie gupi, dyć szkoda szychty – pado Francek. – Za pół godziny bydzie śniadanie, to se po fajfka do dóm wyskoczysz. Przeca niy mosz daleko.

Argument poskutkował. Nareszcie po upływie pół godziny odezwał się sygnał zwiastujący śniadaniową przerwę. Zeflik jak bomba wypadł poza kopalnię i smaruje ku domowi. Wrócił jeszcze przed końcem przerwy zziajany i spocony.

– Nó i co, przyniósł żeś se fajfka? – dopytuje sie Francik, bo jakoś nie dojrzał w ustach kamrata ulubionego przedmiotu.

– Psinco móm, niy fajfka. Ale żech chopie mioł szczynście, padóm ci. Przyleciołech do dóm, po lekutku łotwarech dźwiyrze do kuchni, zaglóndóm bez szpara, co by mie baba niy uwidziała, bo by mie przezywała, a w izbie na sofie do kupy z mojóm staróm siedzioł nasz ober kierownik. Jo się tak znerwowoł, że żech myśloł co mie nogły pierun szczeli. Ale na całe szczynście jo tak gibko prasnął na dwór, że mie niy uwidzioł, bo by mi jeszcze bumelka poradził napisać...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Fot glowne 2026 08 13 Nettg 00

Kopalnia Soli „Wieliczka” – jedna wycieczka, setki wrażeń!

Podróże czy edukacja? Połącz jedno i drugie, zabierz swoją klasę na szkolną wyprawę do Kopalni Soli „Wieliczka”. Zamiast lekcji aktywna nauka podczas zwiedzania. Wybierz trasę idealną do wieku uczniów i posiadanej przez nich wiedzy.