Robocze rozmowy PGNiG z Gazpromem
- Spotykają się zespoły robocze, specjaliści z obu firm. To spotkanie cykliczne, robocze, dyskutowane są kwestie ważne dla obu stron. W spotkaniu biorą udział specjaliści na szczeblu dyrektorskim - powiedziała PAP Zakrzewska.
Rzecznik nie podała czego konkretnie dotyczą rozmowy, które potrwają do środy. Wtorkowa część spotkania już się zakończyła. Jeden z jego uczestników podał, że \"obie strony wykazują wolę rozwiązywania wszystkich tematów rozmów\" - zaznaczyła.
- Oficjalny komunikat może być wydany, gdy pojawią się jakieś ustalenia między firmami, jednak nie po spotkaniu grup roboczych - podała. - Nie mogę więcej powiedzieć - poinformowała Zakrzewska.
Takie rozmowy trwają cyklicznie od czasu powołania nowego zarządu PGNiG - zaznaczyła. Według wtorkowej \"Rzeczpospolitej\" rozmowy mają dotyczyć rozwiązania sporu między Gazpromem a PGNiG w sprawie taryf przesyłu gazu z Rosji rurociągiem jamalskim. Operatorem rurociągu jest EuRoPolGaz, w którym obie spółki mają po 48 proc. akcji (pozostałe 4 proc. ma Gas Trading).
Na początku czerwca wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak spotkał się w Petersburgu z prezesem rosyjskiego Gazpromu Aleksiejem Millerem. Po tym spotkaniu Pawlak zapewnił, że rosyjski Gazprom chce rozszerzać swoją współpracę z Polską i ma wolę zacieśniania współpracy z Polską.
\"Usłyszeliśmy zapewnienia, że Gazprom jest solidnym dostawcą i jest żywotnie zainteresowany, by dostawy do Polski były pewne i realizowane terminowo. Podkreślali, że ze strony Gazpromu nie było do tej pory w tym obszarze niedociągnięć i problemów\" - relacjonował spotkanie Pawlak.
Jego zdaniem tę wolę współpracy trzeba wykorzystać, by możliwie szybko porozumieć się w sprawie krótkoterminowego kontraktu na dostawę 2,5 mld sześc. gazu. Obecny kontrakt wygasa w końcu 2009 r. Pawlak zapowiadał też doprowadzenie do rozsądnego kompromisu w sprawie \"Europolgazu\". W jego ocenie porozumienie jest możliwe, jeśli nasza strona jasno sprecyzuje oczekiwania.
W czerwcu rząd zmienił politykę dla przemysłu gazu ziemnego i m.in. pozwolił na wydanie akcji pracownikom spółki. Minister skarbu przez dwa lata, gdy pracownicy nie będą mogli sprzedać tych akcji, ma m.in. zabezpieczyć interesy państwa w EuRoPolGazie - zobowiązał go rząd.