Robert Gwiazdowski: Kryzys spadł rządowi z nieba
Główne oszczędności rząd poczynił nie na sobie samym, tylko na nas wszystkich. I postanowił oszczędzać głównie na wojsku i policji. W sumie racja – skoro przestępcy sami się nagminnie wieszają w więzieniach, to może policja jest nam w ogóle nie potrzebna.
Zgodnie z prawem ukutym onegdaj przez Rafała Ziemkiewicza (Prawo Ziemkiewicza) rząd tnie wydatki na rzeczy potrzebne, bo wie, że ludzie i tak je sobie sfinansują. Jak policja nie będzie miała na paliwo – więcej wydamy na ochroniarzy. A na urzędników byśmy nie wydali, więc wydawać na nich musi rząd. Dlatego będzie co prawda mniej autostrad, ale za to więcej urzędników, którzy ich nie budują…
W sumie kryzys spadł rządowi z nieba. Wszystko, czego rząd nie robi, bo zrobić po prostu nie umie, wytłumaczy się teraz kryzysem… - napisał Gwiazdowski.