Robert Gwiazdowski: Klimat bożkiem zielonej energii
fot: ARC
fot: ARC
- Parlament Europejski odrzucił rezolucję postulującą zwiększenie unijnego celu redukcji emisji dwutlenku węgla z 20 do 30 proc. do 2020 roku. Może sobie europarlamentarzyści przeczytali rano przed głosowaniem, że w Mongolii wyłoniono właśnie zwycięzców rywalizacji o prawo do eksploatacji złoża Zuun Canchi, która kryje 1,2 mld spośród 7 mld ton, na jakie szacowane są zasoby złoża Tawantolgoj - największego na świecie złoża węgla....
Niemal połowa to najbardziej poszukiwany węgiel koksujący. Władze w Ułan Bator, chcąc utrzymać równy dystans od najważniejszych stolic świata rozdzieliły złoża między firmy z USA, Rosji, Chin i Japonii: amerykański Peabody Energy, konsorcjum chińskiej Shenhua i japońskiej Mitsui oraz rosyjskich kolei RŻD i ośmiu firm z Korei Płd. i Japonii.
Ciekawe, czy węgiel z Mongolii, który trafi na rynek będzie emitował podczas spalania mniej dwutlenku węgla?
Znamienne jest również zainteresowanie akcjami JSW, która debiutuje na GPW. Bo po co komu akcje spółki która wydobywa węgiel, skoro popyt na węgiel ma być ograniczony? Czyżby gracze giełdowi obstawili „czarne” a nie „zielone”? Zważywszy, że w Mongolii koszt wydobycia węgla leżącego płytko pod ziemią wynosi 18 USD za tonę, to gracze kupujący akcje JSW muszą grać raczej na zwiększenie popytu na węgiel, a już przynajmniej na nie zmniejszanie go.
Przy okazji: Mongolia, która ma poza węglem jeszcze złoża złota, uranu i pierwiastki ziem rzadkich i musi wybudować poza kopalniami linie kolejowe, które połączą Tawantolgoj z Chinami i innymi państwami Azji, liczy na UWAGA! UWAGA! 50-procentowy wzrost PKB w ciągu najbliższej dekady. A jakiego tempa wzrostu możemy się spodziewać w UE?
Okazuje się, że człowiek jest nie tylko istotą społeczną - jak pisał Arystoteles, ale i na wskroś religijną. Jak przestał wierzyć w Pana Boga, musiał znaleźć jakiegoś bożka. Był już proletariat, kobiety, zwierzęta, mniejszości seksualne, a dziś jest „klimat”. Nawet już nie „przyroda”- bo ona będzie zawsze bez względu na temperatury - ale właśnie „klimat”. Nowemu bożkowi trzeba składać „dary”. A dary – jak świat światem, bez względu na to jaki panował klimat - składał zawsze lud. Nie inaczej będzie i tym razem.
dr Robert Gwiazdowski - ekonomista, prezydent Centrum im. Adama Smitha w Warszawie.
Więcej:
www.blog.gwiazdowski.pl