Robert Gwiazdowski: Gazowa katastrofa murowana

PGNiG złożyło wniosek do Urzędu Regulacji Energetyki o zmianę taryf na gaz i podwyższenie opłat za jego dostawy. Pan Premier Pawlak odnosząc się do tego w radiowych Sygnałach Dnia, stwierdził, że jego zdaniem, wraz ze spadkiem światowych cen ropy, powinniśmy liczyć na obniżki cen gazu - napisał Robert Gwiazdowski, eksper z Centrum im. Adama Smitha,  w swoim komenatrzu opublikowanym w portalu bankier.pl


PGNiG płaci za gaz według formuły, która bazuje na cenach ropy, ale sprzed 9 miesięcy. A wówczas te ceny rosły! Że Premier tego nie wie, to ja się nie dziwię. Ale czyżby liczni doradcy Pana Premiera też tego nie wiedzieli? Niech się zapytają! Podpowiem gratis! - oznajmił Gwiazdowski.


Najwyższa pora przestać utrzymywać monopol PGNiG na rynku przy pomocy regulacji cen gazu? No bo dlaczego dziś na przykład Gaz de France nie sprzedaje gazu w Polsce? Bo mu się nie opłaca! Po to, żeby Pan Premier jeden z drugim mogli się wykazać troską o los emerytów gotujących owsiankę na gazie, ceny gazu utrzymywane są na nieekonomicznym poziomie dla wszystkich jego indywidualnych odbiorców. A więc nasze drogie babcie traktowane są przez Panów Premierów i Prezesów URE tak samo jak właściciele rezydencji, w których baseny ogrzewane są piecami gazowymi. Przecież sprawiedliwość społeczna musi być! Nieprawdaż? - zakpił Gwiazdowski.

 

Gospodarka planowa (a tak właśnie nadal wygląda w Polsce gospodarka gazem), pozbawiona rynkowego mechanizmu ustalania cen, paść musi ofiarą planistów, kierujących się w wyznaczaniu gospodarczych celów samowolą i własnym „widzimisię” - stwierdził Gwiazdowski. - Tymczasem nie istnieje najmniejszy związek pomiędzy realiami a życzeniami politycznych planistów. Prawa ekonomii, tak jak prawa rzeczywistości, są niezależne od ludzkiej woli. Niestety, choć tylko szaleńcy ośmielają się lekceważyć prawa fizyczne i biologiczne, to jest dość powszechnym zwyczajem pogardzanie prawami ekonomicznymi. Mają one jednak tak zwaną „automatyczną siłę odwetu”. Można przez jakiś czas powstrzymywać skutki ich działania, ale prędzej czy później ujawnią się one z całą mocą. Dlatego ceny gazu w Polsce wzrosną, Panie Premierze, a jak nie wzrosną, to go nie będzie! Więc z gazem katastrofa murowana – jak z emeryturami. Ale to chyba dopiero po następnych wyborach… - zakończył swój komentarz Gwiazdowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.

Górnicy z tej kopalni zepchnięci na margines i rozczarowani. „Czy uda się dotrwać do emerytury?”

LW Bogdanka ma coraz więcej trudności z konkurowaniem z dotowanym śląskim węglem