ROAD, czyli droga do składowania dwutlenku węgla

fot: ARC

Dwutlenek węgla będzie przesyłany z położonej w pobliżu Rotterdamu w Holandii elektrowni Maasvlakte rurociągiem do oddalonego 20 km od wybrzeża Morza Północnego wyczerpanego złoża gazu ziemnego, w którym będzie składowany

fot: ARC

W przyszłym roku w Europie może ruszyć budowa pierwszej komercyjnej instalacji wychwytywania i składowania CO2. "Rotterdam Capture and Storage Demonstration Project" (ROAD) to inicjatywa niemieckiego koncernu E.ON Benelux oraz francuskiego GDF SUEZ Energie Nederland.

Dwutlenek węgla będzie przesyłany z położonej w pobliżu Rotterdamu w Holandii elektrowni Maasvlakte rurociągiem do oddalonego 20 km od wybrzeża Morza Północnego wyczerpanego złoża gazu ziemnego, w którym będzie składowany. Koszt inwestycji jest szacowany na 1,2 mld euro.

ROAD ma udowodnić, że technologia CCS jest ekonomicznie opłacalna oraz może być stosowana na wielką skalę przy elektrowniach i w przemyśle energochłonnym. Komisja Europejska uważa, że takie instalacje jak ROAD istotnie przyczynią się do realizacji unijnych celów redukcji CO2. ROAD jest współfinansowany ze środków unijnych, budżetu holenderskiego oraz Global CCS Institute.

To nie jedyny projekt CCS, który może liczyć na wsparcie Komisji.

- Dodatkowo projekt White Rose w Wielkiej Brytanii jest kandydatem do wsparcia przez fundusze dostępne w ramach drugiej edycji unijnego programu NER300. Decyzja, czy to wsparcie zostanie przyznane będzie podjęta w przyszłym roku - dowiedziała się PAP Komisji.

Plan budowy siłowni na węgiel i biomasę o mocy 450 MW i połączonej z nią instalacji CCS ogłosiły firmy Alstom, Drax i BOC. Inwestorzy White Rose informują, że realizacja projektu uzależniona jest od otrzymania finansowania - z programu NER300 oraz z brytyjskiego UK Carbon Capture and Storage Demonstration Programme. Elektrownia ma zostać zbudowana w pobliżu Selby w North Yorkshire. Instalacja CCS ma wychwytywać rocznie 2 mln ton CO2 - co stanowi 90 proc. całkowitej emisji dwutlenku węgla w elektrowni - a następnie transportować go do położonych pod dnem Morza Północnego magazynów.

- Zarówno w projekcie brytyjskim, jaki i holenderskim dwutlenek węgla składowany byłby pod dnem Morza Północnego. Z naszego punktu widzenia w takich warunkach są to bezpieczne dla środowiska projekty - mówi przedstawiciel KE.

Jak dodaje, kraje takie jak Polska i Niemcy, które wytwarzają znaczne ilości energii elektrycznej przy wykorzystaniu węgla, powinny aktywnie zaangażować się też w rozwój CCS.

Technologia CCS (Carbon Capture and Storage) jest promowana przez Komisję Europejską jako jeden ze sposobów ograniczania emisji CO2 do atmosfery. Polega na wychwyceniu różnymi metodami CO2, powstającego w wyniku spalania paliw kopalnych, skroplenia, przetransportowania do miejsca składowania i wtłoczenia do izolowanej formacji geologicznej w celu trwałego przechowania.

W Polsce spółka Polska Grupa Energetyczna chciała zastosować pierwszy większy projekt CCS w Bełchatowie. W kwietniu Grupa zrezygnowała jednak z tej inwestycji, tłumacząc to brakiem odpowiedniego finansowania. Bełchatowski CCS nie znalazł się bowiem na liście projektów dofinansowywanych przez KE.

Eksperci podkreślają, że technologia CCS jest na razie zbyt droga; opłacałoby się ją stosować, jeśli uprawnienia do emisji CO2 w europejskim systemie handlu emisjami (ETS) kosztowałyby ponad 65 euro. Tymczasem ich cena wynosi ok. 5 euro.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.