Rezerwy strategiczne nie będą musiały należeć do Skarbu Państwa

 Rezerwy strategiczne nie będą musiały należeć do Skarbu Państwa, mogą być m.in. własnością firm - zakłada przyjęta we wtorek przez rząd autopoprawka do przyjętego wcześniej projektu ustawy o rezerwach strategicznych - poinformowało CIR po posiedzeniu rządu.


Jeśli będzie potrzeba ich uruchomienia, Agencja Rezerw Materiałowych kupi je lub wydzierżawi od przedsiębiorcy lub innego podmiotu, do których należą - zakłada autopoprawka, zaproponowana przez ministra gospodarki. Minister gospodarki zgodnie z projektem będzie decydował o uruchomieniu rezerw.


Według rządu takie rozwiązanie przyczyni się do obniżenia kosztów tworzenia i utrzymania rezerw. Powinno mieć też korzystny wpływ na sektor finansów publicznych, w tym budżet państwa - podkreślił CIR w komunikacie.


Przyjęty przez rząd w połowie maja projekt zastąpić ma obecnie obowiązującą ustawę o rezerwach państwowych. Zamiast dwóch rezerw - mobilizacyjnej i gospodarczej, będzie jedna - strategiczna. Minister gospodarki będzie miał prawo tworzenia, udostępnienia i likwidacji tych rezerw. Powstanie rządowy program rezerw strategicznych, który ma zoptymalizować ich tworzenie i utrzymywanie.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.