Rewitalizacja: opuszczone królestwo Łokietka

+2 Zobacz galerię

Zagospodarowanie przestrzeni po gasnącej kopalni Mysłowice wymaga nie tylko kapitału, ale i sporej odwagi.

Przy wejściu do kopalni Mysłowice w porze zmiany nie przewala się już tłum górników. Z dniem 1 lipca ostatecznie została wyłączona z użytkowania pracownicza łaźnia. Zakład o 180-letniej historii zakończył wydobycie węgla. Niewielki fragment łaźni wykrojono jedynie dla dyżurującego zastępu ratowników oraz niewielkiej grupy pracowników zajmujących się konieczną obsługą schyłkowej kopalni, w tym zwłaszcza pompowaniem wody. W tutejszej cechowni wciąż pozostaje też z nimi św. Barbara.
Quo vadis Mysłowice? Dokąd idziesz, kopalnio? Kopalnio – dodajmy – w której z powodu wyczerpania złoża obumarło wprawdzie wydobycie, niemniej pozostał niebagatelny majątek. Oto, na terenie przeszło 40 ha w samym centrum miasta jest kilkadziesiąt jej obiektów, w tym biurowce, budynki łaźni, maszyn wyciągowych, szybów, magazynów, elektrowni, zakładów przeróbki węgla itd., itd. No i górująca nad całością wieża wyciągowa szybu Łokietek.

Kapitał dla rozwoju
Odpowiedzi na postawione powyżej pytanie poszukuje zwłaszcza prezydent Mysłowic, Edward Lasok.

– Jako miasto jesteśmy zainteresowani, aby tak zagospodarować i przekształcić tereny i obiekty kopalni, aby wpisały się w rozwój Mysłowic – deklarował podczas konferencji poświęconej przyszłości pogórniczej spuścizny. Obok reprezentantów właściciela kopalni, czyli Katowickiego Holdingu Węglowego, uczestniczyli w niej przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, wyższych uczelni artystycznych, instytucji finansowych, spółdzielni mieszkaniowych oraz organizacji pozarządowych.

– Tak, chcemy zarobić i liczymy na zyski. Ale żeby zarobić, wpierw trzeba coś stworzyć – otwarcie mówił Paweł Dyl, prezes zarządu Polskiego Centrum Inwestycyjnego SA.
Aspirujące do statusu spółki giełdowej PCI od co najmniej dwóch lat jest zainteresowane spuścizną po Mysłowicach.

– Kopalnia to spójna przestrzeń z kilkudziesięcioma nieruchomościami, naznaczona imponującą historią. Choć nie brakuje takich, którzy uważają nasz pomysł za karkołomny, chodzi nam o jej całkowite zagospodarowanie, czyli nadanie temu obszarowi nowych, odmiennych funkcji. Myślę o połączeniu mieszkań, usług, pracowni uczelni artystycznych, boisk, basenów, parków rozrywki... Innymi słowy – obrazowo rzecz ujmując – o stworzeniu wielofunkcyjnej przestrzeni, do której można przyjechać z rodziną i interesująco spędzić tu czas – kreśli tę przyszłościową, możliwą do urzeczywistnienia w kilkanaście lat wizję, Paweł Dyl.

Pieniądze się znajdą
Owszem, w realizację takiej perspektywy konieczne będzie – jak szacuje – zaangażowanie co najmniej kilkuset milionów złotych. I, o dziwo, zasadniczym problemem wcale nie jest skala wydatków. Są bowiem partnerzy deklarujący gotowość uczestniczenia w tego rodzaju komplementarnym projekcie. To zainteresowanie na konferencji „Quo vadis Mysłowice?” potwierdzili m.in. przedstawiciele PKO BP, Domu Maklerskiego Banku BPS, Banku Ochrony Środowiska, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach oraz innych instytucji publicznych, finansowych oraz organizacji pozarządowych. Więcej: w ocenie Ireny Herbst, prezes Centrum Partnerstwa Publiczno-Prywatnego, projekt rewitalizacji mysłowickiej kopalni doskonale wpisuje się w filozofię sięgania po tego rodzaju „szalenie użyteczne” narzędzie. Użyteczne, ponieważ – mimo deficytu środków publicznych – może być skuteczne, a przy tym efektywne.

– Istota i dobrodziejstwo takiego partnerstwa tkwią w tym, iż to właśnie prywatny inwestor angażuje środki, buduje i eksploatuje, natomiast obowiązek świadczenia konkretnych już usług zawsze pozostaje przy publicznej stronie tego duetu. Skoro więc nie można czegoś sprywatyzować, to nie ma lepszej formuły od partnerstwa publiczno-prywatnego, gwarantującego transparentność i łatwość kontroli przedsięwzięcia przez opinię publiczną – tłumaczyła Irena Herbst.

Kopalnia na sprzedaż
Uosabiający właściciela Waldemar Mróz, wiceprezes zarządu KHW ds. pracy, stawiał sprawę jasno.

– Nasza spółka ma kompletną dokumentację kopalni, ma wiedzę o składnikach należącej do niej przestrzeni. Gotowi jesteśmy się nią podzielić, z myślą, że zostanie obrócona w inwestycje, służące społeczności miasta i regionu. Natomiast teren i położone na nim nieruchomości chcemy zbyć komercyjnie – mówił.

Zdaniem Mroza sporządzenie wyceny majątku kopalni byłoby możliwe jeszcze w tym roku. Bez takiej przejrzystej oferty trudno bowiem myśleć o jakiejkolwiek transakcji z przyszłymi inwestorami.
Pomysłów na rewitalizację Mysłowic nie brakuje. Jedną z całościowych koncepcji zawiera – jak informował prof. Jacek Siwczyński, dziekan Wydziału Architektury Wnętrz krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych – przygotowywana w tej uczelni praca doktorska. Ksiądz Jan Grzesica z fundacji „Wioska Serca im. Jana Pawła II” chciałby tu widzieć ostoję dla naturalnych i społecznych sierot, dotkniętych przez los dziewcząt i samotnych matek, a także miejsce dla ludzi starszych.

Bez decyzji ani rusz
Jednak w ocenie Pawła Dyla bodaj bardziej od pieniędzy jest potrzebna decyzyjna odwaga.

– Już dziś moglibyśmy rozpocząć realizację przygotowanego projektu rewitalizacji i termoizolacji całej dzielnicy Piasek, czyli zespołu familoków starszego od katowickiego Nikisza, projektu równolegle połączonego z budową w Mysłowicach 160 mieszkań komunalnych. Moglibyśmy uruchomić kluczowy projekt energetyczny na bazie tutejszego oddziału Zakładów Energetyki Cieplnej z wykorzystaniem kopalnianej geotermii. Są na to pieniądze, natomiast potrzebne jest zielone światło, czyli pozytywne decyzje prawno-własnościowe, wymagające trudnych i czasochłonnych ustaleń w rozmaitych właścicielskich konfiguracjach. Niestety, barierą jest postępowanie według filozofii „poczekajmy, bo po co się wychylać” – narzeka Paweł Dyl.

 

W galerii: Tereny po kopalni Mysłowice (Zdjęcia jarosław Galusek - nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Złoża miedzi w Polsce: Nawet 165 mln ton surowca. Czy miedziowy boom napędzi polską gospodarkę?

Polska zajmuje szóste miejsce na świecie pod względem udokumentowanych zasobów miedzi. Pod względem produkcji plasujemy się jednak na bardziej odległej, trzynastej pozycji. Ta sytuacja może się jednak szybko zmienić. Kluczowa w tym surowcowym wyścigu będzie budowa jednej z największych kopalń miedzi w Europie – w rejonie Nowej Soli.

Inflacja może lekko przekroczyć 4 proc. pod koniec roku

Inflacja może nieznacznie przekroczyć 4 proc. pod koniec roku, natomiast wzrost gospodarczy w 2026 r. może wynieść 3,7 proc. - ocenili ekonomiści mBanku po poniedziałkowej publikacji GUS, która wskazała, że inflacja w sierpniu wyniosła 3,4 proc. rdr., a wzrost PKB w II kwartale sięgnął 3,9 proc. rdr.

Inwestycje mocnym wsparciem gospodarki w II kwartale

Na wyraźne przyspieszenie inwestycji i poprawę w przemyśle oraz budownictwie - wskazali w poniedziałkowym komentarzu do danych GUS ekonomiści ING. Podtrzymali jednocześnie prognozę wzrostu PKB w 2026 r. na poziomie 3,4 proc.

Wykryli nieprawidłowości wydatkowania środków publicznych na ponad 120 mld zł!

Krajowa Administracja Skarbowa wykryła nieprawidłowości na ponad 120 mld zł związane z dysponowaniem środkami publicznymi przez instytucje państwowe i pozarządowe - podało w poniedziałek Ministerstwo Finansów.