Reuters: Shell nie wchodzi na wody przy Krymie

fot: Krystian Krawczyk

Ukraińska część Morza Czarnego kryje duże złoża ropy naftowej

fot: Krystian Krawczyk

Royal Dutch Shell zrywa rozmowy w sprawie udziału w projekcie wydobycia gazu z pola Skifska, na wodach Morza Czarnego w pobliżu Krymu - podała agencja Reuters.

"Shell oczekiwał, że porozumienie w tej sprawie zostanie zawarte w 2012 roku, albo w 2013 r. Tak się jednak nie stało" - podała spółka, tłumacząc powody rezygnacji z projektu. Szacuje się, że pole Skifska może kryć w sobie 200 - 250 mld sześc. gazu, z których można wydobywać ok. 5 mld metrów sześciennych rocznie. Ukraina wybrała Shell i ExxonMobil do eksploatacji pola w sierpniu 2012 r.

Jeszcze na krótko przed odsunięciem od władzy prezydenta Wiktora Janukowycza, Ukraina finalizowała rozmowy w sprawie wydobycia z tymi dwoma koncernami energetycznymi. Firmy były gotowe wydać ponad 700 mln dolarów na przeprowadzenie dwóch odwiertów na południowy-zachód od Krymu. Dziś wydobycie stoi pod znakiem zapytania.

Pole Skifska rozciąga się od zachodnich wybrzeży Półwyspu Krymskiego aż po wybrzeże Rumunii. Najbardziej perspektywiczny obszar wydobywczy położony jest pod krymskimi wodami terytorialnymi.

Regionem zainteresowany jest też włoski koncern Eni, który w ubiegłym roku otrzymał zgodę na poszukiwania surowca u wschodnich wybrzeży Krymu. Eksperci węgierskiego think-tanku Centre for Fair Political Analysis (CFPA) podkreślają, że duże ilości gazu znajdują się także na dnie Morza Azowskiego - w miejscu, gdzie woda jest wyjątkowo płytka (Morze Azowskie to część Morza Czarnego, znajdująca się u wybrzeży Ukrainy oraz Rosji).

Ukraina zużywa rocznie ponad 50 mld metrów sześciennych gazu (wartych 20 mld dolarów po obecnych europejskich cenach), z czego ponad połowę sprowadza z Rosji. Kraj posiada największy na świecie system gazociągów tranzytowych, zarządzanych przez państwową spółkę Naftohaz Ukrainy. System zasadniczo odbiera gaz ze wschodu - Rosji i Azji Środkowej - i przesyła go do Europy Środkowej i na Bałkany.

Ukraina przez lata opierała się Gazpromowi, który chciał przejąć kontrolę nad jej gazociągami. W rezultacie Rosjanie zdecydowali się na dwa bardzo drogie przedsięwzięcia, które uniezależniają ich od ukraińskiego tranzytu: działający już Nord Stream pod Bałtykiem i South Stream pod Morzem Czarnym. O cenie, jaką gotowi są za to zapłacić, świadczy szacunkowy koszt tego ostatniego projektu - ok. 35 mld dol.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.