Restrukturyzacja – tylko bez pośpiechu

fot: Kajetan Berezowski

fot: Kajetan Berezowski

Polskie górnictwo musi przecież nadal funkcjonować, a zatem górnicze szkolnictwo zawodowe również. Zwracam uwagę, że spora grupa doświadczonych pracowników odejdzie przecież na urlopy górnicze i emerytury - stwierdza w rozmowie z Trybuną Górniczą Grzegorz Sikorski, dyrektor Wojewódzkiego Urządu Pracy w Katowicach.

Czy Wojewódzki Urząd Pracy rozpoczął już przygotowania do kolejnej restrukturyzacji zatrudnienia w górnictwie?
Owszem. W tym celu powołany został m. in. zespół roboczy ds. restrukturyzacji zatrudnienia w górnictwie. Zaprosiliśmy do współpracy szereg instytucji z województw śląskiego i małopolskiego, w tym powiatowych urzędów pracy, przedstawicieli urzędów marszałkowskich oraz wojewódzkich, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Państwową Inspekcję Pracy, a także Wojewódzką Radę Zatrudnienia. Pierwszym działaniem, które przeprowadzimy będzie wnioskowanie do Kompanii Węglowej o przedstawienie struktury zatrudnienia w kopalniach, a także wykaz firm kooperujących z zakładami górniczymi. Do nich zamierzamy skierować zapytania o planowaną politykę zatrudnienia wobec zmieniającej się sytuacji w górnictwie. To właśnie dla pracowników tych firm zamierzamy w pierwszej kolejności przygotować programy wsparcia finansowane zarówno z Europejskiego Funduszu Społecznego jak i Funduszu Pracy. Następnym krokiem będzie przygotowanie programu specjalnego w ramach rezerwy Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej. Rozpoczęliśmy już specjalistyczne badania rynku pracy związane z sytuacją w górnictwie. Nie zapominamy także o szkołach kształcących w kierunkach górniczych. Będziemy spotykać się z dyrektorami tych szkół i wspólnie analizować, które kierunki kształcenia wymagają modyfikacji. Niektóre zawody mają duży potencjał tzw. substytucji zawodowej. Chodzi o to, aby wykształcenie w danym zawodzie dawało możliwości podejmowania zatrudnienia w różnych gałęziach gospodarki, nie tylko w przemyśle górniczym. Szkoły będą mogły skorzystać ze środków pomocowych, w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, na zmianę dotychczasowego profilu kształcenia.

Jednym z błędów poprzedniej restrukturyzacji górnictwa było zaniechanie kształcenia w kierunkach górniczych. W efekcie zabrakło specjalistów do pracy w kopalniach. Eksperci już biją na alarm uczulając, że obecna restrukturyzacja może przynieść podobne konsekwencje.
Nie powinniśmy tego błędu powielać. Polskie górnictwo musi przecież nadal funkcjonować, a zatem górnicze szkolnictwo zawodowe również. Zwracam uwagę, że spora grupa doświadczonych pracowników odejdzie przecież na urlopy górnicze i emerytury. Dostrzegam jeszcze inny, istotny problem, który również będzie musiał zostać rozwiązany. Otóż zgodnie z planem restrukturyzacji pojawi się prawie 6-tysięczna grupa pracowników, którzy będą się przemieszczać pomiędzy zakładami górniczymi po przekwalifikowaniu. Na ten cel można przeznaczyć publiczne środki krajowe i europejskie, ponieważ samo górnictwo może nie być w stanie tej operacji sfinansować. Aby uniknąć nieporozumień związanych z pomocą publiczną dla sektora górnictwa widziałbym tu potrzebę kierowania tego wsparcia bezpośrednio do pracownika, a więc konkretnej osoby, a nie jego pracodawcy. Górnik będzie się szkolił po to, aby pozostać w szeroko pojętym górnictwie, tyle tylko, że na innym stanowisku. Dlatego niezbędna będzie współpraca z podmiotem pośredniczącym, instytucją dysponującą szeroką wiedzą o sytuacji w branży i o aktualnych jej potrzebach, aby tę reorganizację zatrudnienia dobrze przygotować i przeprowadzić.

Czy sądzi Pan, że uzasadnione byłoby w tym celu reaktywowanie Górniczej Agencji Pracy?
To jest sprawa do dyskusji. Na pewno musiałby to być podmiot o dużym doświadczeniu, zarówno w dziedzinie szkoleń jak i reorientacji zawodowej. Najlepiej, żeby była to instytucja związana ze spółką bądź spółkami węglowymi. Pracodawcy górniczy będą w procesie restrukturyzacji współpracować z ZUS-em, związkami zawodowymi, z rządem, samorządem, urzędami pracy i z szeregiem instytucji i firm prywatnych. I musi pojawić się podmiot, który przyjmie na siebie rolę koordynatora tych działań, będzie zabiegał o środki pomocowe, stając się z jednej strony wsparciem dla pracowników zagrożonych utratą pracy lub wymagających przekwalifikowania, a z drugiej partnerem dla tych wszystkich instytucji, które wcześniej wymieniłem. Powołanie Górniczej Agencji Pracy było w przeszłości pomysłem dobrym, choć samo umiejscowienie tej instytucji w procesie restrukturyzacji nie zostało do końca właściwie przemyślane. Ktoś, kto szedł do GAP w zasadzie żegnał się z branżą. Teraz optymalnym rozwiązaniem byłaby instytucja łącząca zadania dawnej GAP, instytucji szkoleniowej i np. Kolejowej Agencji Aktywizacji Zawodowej, która zdała egzamin w procesie restrukturyzacji zatrudnienia w PKP.

Likwidacja szkolnictwa górniczego nie była jedynym błędem popełnionym przez poprzednich reformatorów. Na pozbywaniu się górników za pomocą odpraw finansowych straciliśmy podwójnie. Przecież wielu z nich nigdy już nie odnalazło się na rynku pracy stając się w krótkim czasie beneficjantami pomocy społecznej wraz z całymi rodzinami. Nauczeni tamtymi doświadczeniami nie powinniśmy próbować oszczędzać na obecnej restrukturyzacji zatrudnienia w górnictwie?
Zgadzam się. Model brytyjski restrukturyzacji górnictwa jest tego najlepszym przykładem. Odbija się negatywnie na kolejnym pokoleniu Walijczyków, którzy najdotkliwiej odczuli twardą politykę gospodarczą. W trakcie poprzedniej restrukturyzacji górnictwa w Polsce popełniono podobne błędy. Nie powinno się nikogo nieprzygotowanego, z dnia na dzień wysyłać na rynek pracy, w dodatku ze sporą odprawą wypłaconą w gotówce. Negatywne konsekwencje społeczne takich działań są potem trudne do naprawienia. Dlatego należy tworzyć miejsca pracy, nawet tymczasowe, po to, aby ludzie nie tracili nawyku pracy. Często zapominamy, że praca prócz funkcji ekonomicznej, ma nie mniej ważną funkcję społeczną. Najlepszym wyjściem byłoby rozplanowanie procesu restrukturyzacji w jak najdłuższym okresie. Model niemiecki okazał się w tym przypadku najlepszym rozwiązaniem z możliwych, choć kosztownym!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mity o węglu koksowym i rządowy plan na ciemną noc. Czy górnictwo czeka twarde lądowanie?

Byłem kilka dni temu w Słowackim Muzeum Górnictwa (Slovenske Banske Muzeum) w Handlovej na Słowacji. W okolicach Prievidzy jeszcze kilka lat temu w podziemnych kopalniach wydobywano twardy węgiel brunatny i lignit. Samo muzeum jest nieduże, ale zawiera sporo ciekawostek, a przede wszystkim zachowane bardzo stare maszyny górnicze, których nie znajdziemy u nas w Polsce. 

Spółka węglowa podsumowała rok i ogłosiła kolejne projekty

W ubiegłym roku spółka węglowa OKD realizowała sprzedaż po cenach niższych niż w latach ubiegłych, co spowodowało, że średnia cena sprzedaży jednej tony węgla była niższa od kosztów wydobycia - przyznał zarząd.

JSW z koncesją na rozpoznanie złoża Dębieńsko 1. Co to oznacza dla KWK Knurów-Szczygłowice?

Minister klimatu i środowiska udzielił Jastrzębskiej Spółce Węglowej koncesji na rozpoznawanie złoża węgla kamiennego i metanu z pokładów węgla Dębieńsko 1. – To strategiczny krok, który otwiera drogę do znaczącego zwiększenia zasobów węgla koksowego oraz wydłużenia perspektywy funkcjonowania kopalni Knurów-Szczygłowice – podkreślają przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Nowa przestrzeń pamięci i kultury. Otwarcie rozbudowanego ŚCWiS w Katowicach

Rodziny górników poległych 16 grudnia 1981 roku w kopalni „Wujek”, mieszkańcy Katowic, samorządowcy, przedstawiciele środowisk kulturalnych oraz partnerzy instytucji wspólnie uczestniczyli w uroczystym otwarciu rozbudowanej siedziby Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach.