Energetyka: Francuski koncern udowodnił, że jest w stanie budować i eksploatować elektrownie jądrowe

1609848797 elektrownia pixabay 06

fot: pixabay.com

Zgodnie z Polityką Energetyczną Polski do 2040 r., pierwszy blok jądrowy ma zacząć działać w 2033 r., a docelowo ma ich powstać sześć o łącznej mocy 6-9 GW

fot: pixabay.com

Polska firma Respect Energy - producent i sprzedawca energii z OZE - będzie partnerem francuskiego EDF przy rozwoju w Polsce projektów w oparciu o francuską technologię małego reaktora modułowego Nuward. Umowę o wyłącznej współpracy podpisano w piątek w Warszawie.

Na mocy umowy Respect Energy i EDF rozpoczną wspólnie proces oceny określonych nowych potencjalnych lokalizacji i będą kontynuować prace nad uszczegółowieniem biznesplanów i finansowania przedsięwzięcia.

Według Respect Energy współpraca z EDF - największym na świecie operatorem jądrowym - pozwoli zarówno wspierać transformację energetyczną w Polsce, jak i przyczyniać się do zaspokojenia zapotrzebowania na energię elektryczną z bezpiecznych źródeł i neutralną pod względem emisji dwutlenku węgla.

Respect Energy będzie współinwestorem pierwszych projektów Nuward, a następnie współwłaścicielem - powiedział PAP prezes Respect Energy Sebastian Jabłoński. Jak dodał, termin planowanego oddania do użytku źródeł opartych o Nuward prawdopodobnie zostanie podany w ciągu roku.

- Nigdzie się nam nie spieszy. Zrobimy to tak, żeby było efektywnie, bezpiecznie i jak już ruszy, to będzie działać przez 50 lat - podkreślił Jabłoński. Naszym celem nie jest, żeby to było szybciej niż inni, szybciej niż gdzie indziej, tylko najlepiej. Nie ma znaczenia, czy uruchomimy to o rok wcześniej czy później. Znaczenie ma tylko to, że je oddamy - mówił prezes Respect Energy.

Wyjaśniając taki a nie inny wybór partnera Jabłoński zaznaczył, że proces zatwierdzania technologii w UE jest skomplikowany. Uważamy, że EDF ma największe szanse przejść go z sukcesem - podkreślił.

Jak mówił w piątek wiceprezes EDF Vakis Ramany, umowa to kolejny dowód na zaangażowanie francuskiego koncernu i wsparcie rządu Francji dla transformacji energetycznej Polski.

- Plan rozwoju technologii małych reaktorów modułowych SMR oznacza wzmocnienie wsparcia ze strony Francji dla polskiego łańcucha dostaw dla przemysłu jądrowego. Zarówno projekt dużego reaktora EPR, jak i Nuward to zaangażowanie długoterminowe i o charakterze europejskim - zaznaczył Ramany.

Z kolei prezes Respect Energy ocenił, iż EDF jest najbardziej doświadczoną firmą na świecie, jeśli chodzi o technologie jądrowe.

- Francuski koncern udowodnił, że jest w stanie budować i eksploatować elektrownie jądrowe - dodał.

Jak tłumaczył Jabłoński, Respect Energy zdecydowało, że będzie oferować tylko energię zeroemisyjną, dlatego zdecydowało się dołączyć atom do źródeł słonecznych czy wiatrowych.

- Wraz z wypieraniem z użycia ropy i gazu, będzie potrzeba coraz więcej zeroemisyjnej energii elektrycznej, a czas ukończenia budowy elektrowni jądrowych będzie odpowiedni, aby wsparły OZE w systemie energetycznym - wskazał.

Ambasador Francji Frederic Billet przypomniał, że francusko-polska współpraca w sektorze jądrowym trwa od wielu lat i ma na celu stworzenie w Polsce ekosystemu służącego rozwojowi polskiego programu jądrowego.

- Umowa pokazuje, że nasze relacje nabierają rozpędu; pomaga budować klimat zaufania - ocenił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.